Szukaj:Słowo(a): gory sowie noclegi gory sowie

Chciałbym wiedzieć co trzeba mieć, jakie spełniać kryteria i jaka
firma jest
najlepsza w organizowaniu takiego typu imprez (zabaw ;) ) i chyba
najważniejsze ile taka przyjemnośc kosztuje.



A nie prościej wziąć po prostu plecak i powlec się gdzieś w Polskę? Bo
te obozy -zastrzegam, ze znam z opowiadań, bo na żadnym nie byłem - to
jakoś mi strasznie komercją śmierdzą. Na początek warto się zabrać z
jakimś kumplem. co już trochę się szwendał. Bardzo ciekawe może być na
przykład próbowanie dotarcia z jednego miejsca w drugie po prostej.
Żaden obóz takich przeszkód Ci nie wymyśli, jak natura. A i taniej.

Wyposażenie, to przede wszystkim dobry nóż i dobra mapa. W miarę środków
można rozwijać o odpowiednią odzież, sprzęt kempingowy i inne gadżety.
Jako zapasy żywności dobrze się sprawdzają suchary w połączeniu z
dżemem. Drzem służy do jedzenia, ale i do uzdatniania wody (można go
rozpuścić :-).

Z terenów przydatnych do takich zabaw, to polecam Góry Sowie,
Bieszczady. Mała szansa spotkania kogokolwiek, kto się będzie burzył o
nocleg na dziko. Sporo miejsca, by nie wpadać co chwila na wycieczkę
szkolną, czy jakąś zagrodę. Szczególnie w Górach Sowich sporo obiektów,
które mogą stanowić cel takiej wyprawy.



Z terenów przydatnych do takich zabaw, to polecam Góry Sowie,
Bieszczady. Mała szansa spotkania kogokolwiek, kto się będzie burzył o
nocleg na dziko. Sporo miejsca, by nie wpadać co chwila na wycieczkę
szkolną, czy jakąś zagrodę. Szczególnie w Górach Sowich sporo obiektów,
które mogą stanowić cel takiej wyprawy.



Hmm, Bieszczady proponuję oszczędzić ;-) To teren Bieszczadzkiego
Parku Narodowego i zostawmy to miejsce w spokoju - nie mozna tam
biwakowac i dobrze. Polecam za to Beskid Niski - bardzo podobny do
Bieszczad, ale bardziej dziki i znacznie mniej turystow. Nie ma tam
zadnego parku wiec mozna spokojnie biwakowac...

Jesli survival, to po prostu polecam jazde pociagiem do Zagórza a
następnie wyciagniecie mapy i decyzje, co gdzie i jak ;-)

Pozdrawiam
Rafał


Z terenów przydatnych do takich zabaw, to polecam Góry Sowie,
Bieszczady. Mała szansa spotkania kogokolwiek, kto się będzie burzył o
nocleg na dziko. Sporo miejsca, by nie wpadać co chwila na wycieczkę
szkolną, czy jakąś zagrodę. Szczególnie w Górach Sowich sporo obiektów,
które mogą stanowić cel takiej wyprawy.



Bez specjalnej ekstremy polecam przejście granicą z Bieszczad do
Krynicy. Miejscowości na tyle dużo, że jak ktoś będzie chciał to normalny
nocleg sobie załatwi, a jednocześnie na tyle pusto, że spokojnie na
dziko można nocować.

m.

Heja,
- Miedzygorze, stosunkowo malo ludzi, mozna pochodzic po gorkach,
fntastyczne schronisko na gorze Iglicznej
- Bialy Kosciol, jezioro,lasy
- Walim,Rzeczka, sztolnie, lasy, gory Sowie, Z amk w Zagorzu Slaskim, zalew
- Jelcz Laskowice - jeziorko, lasy
- Mrozow/Wojnowice - zameczek,lasy
- Bagno, klasztor, lasy
Pzdr
S.

-
wspólnie z dziewczyną zastanawiamy się gdzie w tym roku można pojechać na
majówkę :) Interesują nas jakieś fajne miejsca ( nie markety :P ) na
dolnym śląsku lub nie zadaleko u naszych czeskich sąsiadów.  Chcielibyśmy
spędzić na takim wyjeździe 1 dzień bez noclegu. Czy możecie coś polecić ?
pozdrawiam
Bob



Temat powoli się klaruje, data: 9,10,11 kwiecień. W planach na pewno łażenie po walimskich lasach, poza tym można zobaczyć Książ, Kłodzko - też niesamowite miejsca, jak się wie gdzie szukać;-)
Koszt? Prawdopodobnie niewielki - w Walimu jest zajazd Hubert na wysokim poziomie i za nocleg się płaci 30-40 zeta, a tańszych miejsc jest mnóstwo. Dojazd? Cholera wie - ja mam ochotę na pociąg, ale auto jednak przydatne na dojaz w wiele miejsc.

Na razie temat jest luźny (gadałem z 2 kumplami), ale ja jestem zdecydowany.
jezeli nie zdarzy sie jakies nieprzewidziane nieszczescie (tfu, tfu tfu ) to plany sa takie:

luty:
-weekend w gorach sokolich, z noclegiem w bazie wspinaczkowej pod krzywa.

marzec:
- 9 dni w bieszczadach ( napewno :grabowka, lupkow, szczerbanowka)

kwiecien
-opuszczone stacyjki w smigusa
-3 dni w gorcach- gorc kamieniecki i podskaly, polowanie na krokusy!! (chyba ze juz przekwitly tej zimy

maj:
-weekend majowy: bieszczady
-drugi tydzien maja- opuszczone miasto grodek w zachodniopomorskim

przelom czerwca i lipca- bieszczady wschodnie, ostra hora, polonina rowna

lipiec- roztocze

sierpien- gorgany

poza tym jeszcze troche wycieczek weekendowych pomiedzy kwietniem a wrzesniem
- szalas pod skrzycznym
-szczytkowka
-z wegierskiej gorki na barania
-szalas na suchej gorze
- chatka kolo zielenca w g.bystrzyckich
-bacowka kolo kat bystrzyckich
- wiata w gorach bialskich
- gory sowie
-gory kamienne

jakies opuszczone trasy kolejowe-
na pewno kamienna gora- jelenia gora i jeszcze klka innych na dolnym slasku

byle zdrowie i pogoda dopisaly!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Witam wszystkich
Jakiś czas temu Ylam wyszedł z propozycją spotkania w Sudetach. Wtedy było kilkoro chętnych, a jak to wygląda teraz Kto mógłby przyjechać?
Proponujemy GÓRY SOWIE - nocleg: schronisko "SOWA", ewentualnie "ORZEŁ" - jutro postaram się dowiedzieć jak wygląda sprawa z noclegami, więc wtedy podam szczegóły.

Wtępne propozycje to: wejście na Wielką Sowę (jak uda się wziąć klucz to wejście na wieżę widokową), zwiedzanie podziemnego kompleksu "Włodarz" albo Podziemne Miasto "Osówka", Zamek Grodno, Twierdza Srebrnogórska i może jakaś niespodzianka

Proszę piszcie (na forum lub na PW), kto byłby ewentualnie chętny.
Ja najprawdopodobniej będę w tych rejonach za dwa tygodnie i mogę załatwić wszelkie formalności.

Pozdrawiam i zachęcam bardzo gorąco

kasia
Witam wszystkich!

Własnie wróciłam w Gór Sowich (gdzie już widać piękną Złotą Jesień )

Nastąpiła zmiana - noclegi zarezerwowane są w schronisku "Sowa", (a nie Orzeł jak wczesniej pisałam).

Schronisko znajduje sie nieco wyżej niż "Orzeł", ale za to bliżej jest na Wielką Sowę (ze schroniska na szczyt - ok. 25 min).
Schronisko posiada 8 pokoi 4 osobowych - nocleg - ok. 20 zł
śniadanie, kolacja - 7 zł
obiad - 15 zł
całodzienne wyżywienie - 30 zł

Do schroniska możliwe jest dojście szlakiem czerwonym od Przełęczy Sokolej (ok. 30 min) lub szlakiem zielonym od parkingu leśnego powyżej Sokolca (ok. 20 min) (po uzgodnieniu z kierownikiem schroniska można podjechać samochodem pod schronisko jesli oczywiście warunki pogodowe pozwolą)

http://wielka_sowa.webpark.pl

Z związku z tym, że długi weekend zbliża się wielkimi krokami prosiłabym wszystkich chętnych o potwierdzenie swojego przyjazdu, co będzie się wiązało również z zapłaceniem zaliczki 10 zł (nr konta podam na pw).
Na zgłoszenia czekam do 11 października 2005r., ponieważ wtedy to muszę potwierdzić dokładną ilość miejsc.

O planowanych trasach oraz o możliwości połączeń PKP i PKS napiszę w późniejszym terminie.

Na razie to tyle

Pozdrawiam gorąco i po raz kolejny bardzo zapraszam

kasia
lubię to schronisko, a zwłaszcza szanuję jego włodarzy (mili ludzie) i życzę wszystkiego najlepszego - jeśli dobrze pamiętam, to budka ta dawniej była nieczynna i chyliła się ku ruinie. Teraz wydaje się całkiem nieźle prosperować, a przynajmniej egzystować (przy niskiej antropopresji ). Położone jest w zacisznym miejscu, co bardzo mi się podoba - pośród świerkowego lasku, choć widoki i piwo o niebo lepsze są w położonym niżej Orle.
Miło mi się kojarzy to miejsce - gdy 2 lata temu w listopadowy wieczór wybraliśmy się wraz z kumplem na Wielką Sowę. W lesie unosił się zapach wilgoci, a po środku jesiennego mroku niczym "ostatni przyjazny dom Toma Bombadila" ( kto nie czytał Tolkiena:) ) drewniany domek, z okienek którego dobiegało ciepłe światełko - przyjemny to widok (zawsze marzyłem o drewnianym domku w górach, a Sowie są bardzo bliskie memu sercu).
Z usług noclegowych nigdy nie korzystałem, gdyż mieszkam zbyt blisko, ale myśle że w pełni zadowolą niezbyt wymagającego turystę.
Generalnie buda sprawia sympatyczne wrażenie.
Wstępnie ja i Trapod planujemy uderzyć dookoła Kotliny Kłodzkiej.
Traska jak najwięcej szlakami, plecak, nocleg w schroniskach lub u gospodarzy...

Traska: start w Bardo, potem Górami Bardzkimi do Lądka Zdrój, nast. wjazd w Góry Bialskie i szczyt Czernica 1083m. i zjazd na nocleg. Next wjazd na Czarną Górę od Siennej, wjazd na Śnieżnik - zjazd do Międzygórza na wodospad Wilczki i ogień przez Bystrzyce Kłodzką w Góry Bystrzyckie do Zieleńca i zjazd w okolice Dusznik Zdrój na nocleg. Potem Góry Stołowe czyli Błędne Skały, co sie da przy Strzelińcu zawalczyć i lecimy przez Nową Rude na przełęcz Jugowską i zaliczamy Wielką Sowę lub najpierw nocleg. Stamtąd to do ustalenia temat bo można wrócić Sowimi do Bardo lub skoczyć na Wałbrzych przez zbiornik w Zagórzu Śl. i zamek Grodno (wole 2 opcje, Sowie były rok temu zawalone wiatrołomami)

Chcemy zaliczyć wszystkie główne szczyty, jechać dużo szlakami, nieważne czy to piesze czy rowerowe, czy trzeba bedzie czasem wejść kawałek, ZERO MARUDZENIA. Większy plecak na plecy i ogień.

KTOŚ CHĘTNY? (pisać konkrety beż "skoczyłbym ale...blabla") wiem że część ekipy jedzie na maraton do Szklarskiej/Karpacza.
Pisze w imieniu Arturo - sponsora imprezy

Dokładnie 14-tego marca w sobotę zjeżdżamy się w Toruniu w forcie IV koło południa. Jest zarezerwowany nocleg (bez pościeli) na sali ogólnochrapiącej i śniadanie w niedzielę rano (jajecznica).
Whisky jest generalnie dla Zwycięzców Iron Assa 2008 (ale pewnie po maluchu każdy spróbuje ). Zainteresowani łojką powinni przywieźć własną flaszkę albo i dwie... no góra trzy

przewiduje sie granie i śpiewanie (jak przyjedzie Sowa) bębnienie (Gaba potwierdził) trąbienie (Karol czekamy) uwentualnie traska do DD Chełmno wizja lokalna czy dzieciaki rosna nam w górę

ZAPRASZAMY
Witam wszystkich, tydzień temu na WNSie wywiesiłem ogłoszenia dotyczące wyjazdu który robie w lipcu, jak narazie sa 3 osoby,ale im więcej tym razniej i weselej, o kondycje sie nie martwcie wyjazd typowo rekreacyjny z naciskiem położonym na odwiedzenie wielu ciekawych miejsc.
Poniżej zamieszczam treść ogłoszenia .pozdro

"Wycieczka rowerowa po Śląsku Dolnym i Opolskim pod patronatem Studenckiego Koła Naukowego Historyków Uniwersytetu Śląskiego

Czas trwania: ok 2 tygodnie

Termin: pierwsza połowa lipca.

Noclegi: w schroniskach młodzieżowych PTSM, cena orientacyjna w ok 10 zł za nocleg
Wymagania: sprawny rower, sakwy, szczere chęci.

Trasa[ orientacyjnie] : Katowice- Głogówek- Paczków – Kłodzko – Góry Sowie- zamki na Dolnym Śląsku – Wrocław – Brzeg – Opole - Katowice

W programie odwiedzenie zamków, pałace, twierdz, zabytkowych miasteczek jak i wszelkich innych ciekawych miejsc i osobliwości krajoznawczych znajdujących się na trasie wycieczki, zarówno tych mi znanych jak i tych zaproponowanych przez uczestników - im więcej ciekawych propozycji tym lepiej.

Informacja i odpowiedzi na wszelkie dręczące pytania: Przemysław Rubacha

tel. 603-558-428 E-mail przerub@rojcanet.pl oraz we wtorki od godziny 11.00 -12.45 w Kole Naukowym Historyków s.026"
W tym roku planuję zwiedzić Ziemię Kłodzką.
Konkretnie w planach mam Kudowę + okolica - Szczeliniec, Błędne Skały, Lądek Zdrój(noclegi), Złoty Stok - muzeum kopalni złota, Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie, Śnieżnik, w Czechach - Skalne Masta Adsprach i Teplice, Zoo-Safari. W drodze zamierzam odwiedzić też Książ oraz kilka innych atrakcji.
W razie niepogody jako rezerwę mam wycieczkę do Pragi.

Szykuje się dość atrakcyjny wyjazd.



Atrakcyjny na pewno

Ziemia Kłodzka to wiele interesujących miejsc. Uważam, że jaskinie w Kletnie oraz Zamek Książ trzeba zobaczyć obowiązkowo. Pozostałe miejscowości są również niezwykle ciekawe.
Proponuję zadzwonić i zamówić bilety do Jaskini Niedźwiedzia troszke wcześniej. Jest ona bardzo mocno oblegana przez turystów. Ja załapałem się na jeden z ostatnich biletów.Trzeba było odczekać swoje. Ale warto!
Jadąc w kierunku Książa polecam zwiedzić sztolnie w Górach Sowich.

Ja prawdopodobnie (jeżeli otrzymam kilka dni urlopu ) wybiore się na zwiedzanie Wiednia. Planowany również krótki pobyt na Praterze.
Podczas podróży przez Czechy wizyta w Brnie oraz zwiedzanie Morawskiego Krasu- najwspanialszego regionu krasowego w środkowej Europie

Pozdrawiam!
W promieniu 100 km... toż to wykaz jakichś tysiąca obiektów, no nawet dla szczególnie wybrednych znalazłoby się 100.

Ja ostatnio miałem okazję być na urlopie w okolichach Gór Sowich: z noclegiem w Zagórzu Śl. Bardzo ciekawa baza a w okolicy: 4 kompleksy podziemi do zwiedzania (o których Necia pisze), nowy wyciąg na Wielką Sowę, zameczek w Zagórzu. Nie nudny jest też dojazd przez Strzelin, Niemczę i Dzierżoniów albo drugi wariant przez Ząbkowice z Krzywą Wieżą i Srebrną Górę.
Srebrną Górę osobno bym polecał, kiedyś tam natrafiłem akurat na koncert bębnów w forcie. W obu miejscach jest tania i całkiem przyjemna baza noclegowa, o co pytał Warlike.
Witam

W terminie 21-24 maja wybieramy sie na wycieczk? Góry Sowie. Po drodze planujemy te? zwiedzi? Wroc?aw i okolice ?l?zy. W zwi?zku z powy?szym mam pytanie mo?e kto? z okolic mia?by czas i ochot? spotka? si? na jakim? piwku albo przejecha? wspólnie jak?? ciekaw? tras? (oczywi?cie turystyczn?), czy co? pozwiedza?. Mo?e ma kto? te? informacje o nie drogich noclegach w okolicy. Nie mam jeszcze konkretnego planu co jak i gdzie.
Generalnie chcia?bym po??czy? jazd? w terenie ze zwiedzaniem. Mo?e kto? ju? robi? tak? wycieczk? i móg?by si? podzieli? informacjami na ten temat.

Dzi?ki za wszelkie informacje.
Góry Sowie to moja mekka, je?d?? tam co najmniej raz w roku

Na nocleg polecam np. schronisko Zygmuntówka- jest w samym ?rodeczku gór, wi?c mo?na jednego dnia cykn?? jedn? po?ówk?, drugiego dnia drug?, nocleg bodaj 20 z? od osoby, bardzo sympatyczni w?a?ciciele

Co do zwiedzania, sp?dzi?em w tych górach sumarycznie jakie? 3-4 miesi?ce i jeszcze nie widzia?em wszystkiego, wi?c wybór jest zacny
w 2006 jadąc ze Szczecina na południe i potem wzdłuż granicy na wschód:
1. w okolicach Zielonej Góry 10 do 15 km za nią spotkałem drogowskaz przy drodze 27 na gospodarstwo agroturystyczne w prawo i był tam nocleg z basenem i śniadaniem za całe 25 PLN.
2. Sudety to oczywiście izery, przepiękna trasa z Chełmska do Mieroszowa (śliczna wąska asfaltowa równa droga, z przepięknym miastem tkaczy w środku), schronisko Andrzejówka z psem cwaniakiem, mające swój klimat, góry sowie, tam można zwiedzając stracić tempo jazdy zupełnie.

Na razie tyle
Życzę powodzenia
Jarek
Jak w temacie.

Jak są chętni to wpisujcie nick i miejscowość (dobrze też wiek podać). Ja proponuje PAINT BALLA w okolicach Wrocławia (Góry Sowie). Poganiać troche po lasach i powalić heady w realu

Nocleg można w górach niedrogo załatwić, bo po paintballu jakieś rożenko i flaszka obowiązkowo.

Myśle że taki 2-dniowy wyskok jest realny w granicach 100-200zł.

Np. weekend majowy, albo nawet dalszy termin, tak żeby ciepło było.

Pozdrawiam
twardy/Bielawa
Odnosnie zamku w Malborku to do konca wrzesnia organizowane sa pokazy typu swiatło i dźwięk. Widziałem to tylko na fotkach, wyglada rewelacyjnie. Dlatego tez chcemy sie z Syśką i Karoliną wybrac na cały weekend włacznie z noclegiem na zamku.

Henry: przywieźc ci jakis pamiatkowy topór jak bedziemy?

Femi, czy to nie jest gdzies tam w okolicach Gór Sowich? Z tego co pamietam tam jest sporo tajemniczych sztolni i podziemi po hitlerowcach które do dzisiaj nie zostały zeksplorowane (podono ukryta bursztynowa komnata).
Rajdzik zimowy SKNG z okazji ferii między-sesyjnych

Proszę Państwa,

Wyjazd 9.02 21:10, powrót 14.02 08:26

Trasa Rajdu: Sobótka- Ślęża- Świdnica- Wałbrzych- Głuszyca- Osówka-
Wlk. Sowa- Nowa Ruda- Srebrna Góra- Ząbkowice Śląskie

w tym pieszo: 1. Sobótka-Ślęża-Wiry, 18 GOT
2. Wałbrzych-Chełmiec-Wałbrzych (dla zainteresowanych), 18 GOT
3. Głuszyca Górna- Rzeczka- Sokolec- Wlk. Sowa- Przeł. Jugowska 24 GOT
4. Przeł. Jugowska- Nowa Ruda- Przeł. Jugowska, 12 + 14 GOT
5. Przeł. Jugowska- Srebrna Góra, 22 GOT

Dzień TRZECI bez plecaków /Schronisko na Przeł. Jugowskiej -> Nowa Ruda i powrót/, a nawet może być bez chodzenia ;]

W planie: - zdobycie najwyższych szczytów: Przedgórza Sudeckiego (Ślęża),
Gór Wałbrzyskich (Chełmiec), Gór Sowich (Wielka Sowa)
- zwiedzanie: Osówka- podziemne miasto,
Rzeczka- sztolnia Włodarz,
Nowa Ruda- kopalnia węgla,
i inne mniejsze atrakcje

Koszt udziału: 152,50zł (dla członków SKNG będzie zniżka)
cena obejmuje przejazdy PKP, PKS, kursy busiarskie, noclegi,
wejścia do zwiedzanych obiektów,

Zgłoszenia: przyjmuję do końca semestru-
Jan Kruszewski III rok, tel. 692 921 064,
GG 4005922, emil: djasiu2@wp.pl
Muszę pochwalić organizację rajdu !!! Zaczyna mi się to podobać, bo chciałem odpocząć w wakacje. Wyjazd do Pragi super sprawa i jeżeli się nie mylę w górach Sowich jest kompleks Włodarz ( kto oglądał Nie do Wiary na TVN wie o co chodzi ) Na dzień dzisiejszy jestem jak najbardziej za. Czekam jeszcze tylko na telefon ze Skandynawii odnośnie pracy. Jeżeli wszystko dobrze się poukłada, warto jechać na ten rajd. Naprawdę trzeba pochwalić organizatorów, taki rajd to naprawdę rarytas !!!! Tylko prosze oszacować wstępnie koszty, teraz wychodzi na to że :

1. Musimy miec kasy na 1000 km paliwa.
2. Musimy mieć czeską walutę.
3. Chęć pojechania na taki rajd.
4. Wstępne koszty wyżywienia i noclegów, musimy spisać co zabrać itp.

Czekam na dalsze rozwinięcie tematu. Naprawdę jestem głęboko zainteresowany !!
Najpierw info formalne, aby nie narazic sie forumowym moderatorom - celowo zamieszczam te wiadomosc w temacie "slasko-zaglebiowskie dziczenie" (a nie w "obozach sowiarskich"), bo ma ona silny aspekt regionalny. Teraz do rzeczy.

W najblizszy weekend (9-11.11.2007) na Baraniej Gorze (Beskid Slaski) odbeda sie warsztaty sowiarskie. Glownymi celami spotkania sa: wyszukiwanie sow w rezerwacie "Barania Gora" i okolicy; wymiana doswiadczen na temat metodyki badan sow w gorach oraz omowienie dotychczasowego stanu wiedzy o sowach woj. slaskiego i planow dalszych prac terenowych (to ostatnie ze szczegolnym uwzglednieniem Beskidu Slaskiego).

Baze warsztatow (wlacznie z noclegami) bedzie stanowil domek lesny, udostepniony dzieki uprzejmosci Nadlesnictwa Wisla, polozony w poblizu schroniska "Barania Gora". Warsztaty organizowane sa przez Klub Ornitologow w Bielsku-Bialej i Stowarzyszenie Ochrony Sow.

W razie zainteresowania udzialem w warsztatach prosze o kontakt z organizatorami na adresy email: sxu(at)op.pl i chronmysowy(at)op.pl Zainteresowanym zostanie wyslany dokladniejszy program warsztatow wraz z informacjami organizacyjnymi.

Ilosc miejsc na warsztatach ograniczona. W przypadku wiekszej ilosci chetnych o przyjeciu bedzie decydowac kolejnosc zgloszen.

Na koniec przepraszam, ze dosc pozno przekazuje te informacje, ale nie dalem wczesniej rady.
W najblizszy weekend (9-11.11.2007) na Baraniej Gorze (Beskid Slaski) odbeda sie warsztaty sowiarskie.



Na Baraniej Gorze odbyly sie, zgodnie z planem, anonsowane wczesniej warsztaty sowiarskie. Warunki pogodowe byly nieco odmienne od oczekiwanych przez organizatorow Nie przeszkodzilo to jednak w penetracji terenu i dokonaniu przez uczestnikow paru ciekawszych obserwacji. I tak w ramach czesci terenowej warsztatow w okolicach Hali na Przyslopie pod Barania Gora:
- z sow - 2 stwierdzenia soweczki (dotad tu nie potwierdzonej, zatem wychodzi na nowe stanowisko). Odleglosc miedzy miejscami stwierdzen to ~500 m, zatem nie mozna wykluczyc, ze dotycza one tego samego ptaka /obserwatorzy: Rysiek Medrzak, Jadzia Jagielko, Adrian Olearczyk/. Ponadto stwierdzenie puszczyka.
- z innych ptakow - obserwacja koguta gluszca /obserwatorzy: Basia i Marcin z BgPN/, samicy dzieciola trojpalczastego oraz glos orzechowki /Robert Kruszyk wraz z ekipa z Jastrzebia/.

Dziekujemy Nadlesnictwu Wisla za udostepnienie domku lesnego dla przeprowadzenia czesci prelekcyjnej warsztatow oraz noclegu uczestnikow.

Zalaczam pare fotek z warsztatowymi klimatami.
Z doświadczenia wiem, że w Świdnicy ciężko o cokolwiek na noclegi, bo i ceny nie za bardzo, i standard nie za wysoki. Już prędzej bym Wam polecał jakieś lokale w górach Sowich np. agroturystyczne, albo PTSM, czy PTTK - ceny niższe, spokój, miejsca się znajdą na pewno - a numery telefonów dość łatwo znaleźć w necie.

A teraz coś z zupełnie innej beczki - stęskniłem się za graniem w większej ilości osób i rad byłbym we wtorek w róży w coś pograć - z nowych nabytków mam tichu, mam pożyczone filary ziemi, odkurzone goa i die machera. Byłbym nawet w stanie się zaopatrzyć w Struggle of Empires - ale to na 6-7 osób, bo w mniej nie ma sensu.

Hm... po namyśle stwierdziłem, że nawet w poniedziałek, w sensie dziś, byłbym chętnie pograł...
Witam co prawda wspinacza jeszcze nie mam ale na zawody chętnie przyjadę popatrzeć.

pozdrawiam
Ps.
Na wiosnę (lub jesień) chętnie pomogę przygotować zawody w okolicy Kotliny Kłodzkiej - mam kolegę co ma gospodarstwo agroturystyczne w Srebrenj Górze (70km w stronę kłodzka) noclegi po 15zł. Można by zrobić zawody a do tego koleżeński rajd na WLK Sowę - ponad 1100 m. n.p.m., szlak kamienisty ze strumieniami itd. W okolicy sa też Błędne Skały i ogólnie dużo plenerów do jazdy.
Uprzjmie informuję moją Szanowną Grupę iż pierwsza w tym semestrze wyprawa zimowa w Góry Sowie odbędzię się 24-25 lutego tematem przewodnim tego wyjazdu bedzie poprawka a własciwie drugi termin egzaminu zimowego w związku z czym jest on obowiązkowy dla osób które nie były na obozie:) realizowane beda tematy: poruszanie sie na nartach biegowych, marsz górski,praca z mapą, rozpalanie ognisk w trudnych warunakach zimowych i gotowanie oraz tworzenie prowizorycznych schronien zimowych i nocleg w nich:)
oczywiście zachecam do udziału całą grupę, bo Ci którzy juz maja egzamin za sobą spędzą noc w warunkach mniej "egzaminacyjnych"
kilka szczegółów wyprawy.....
-jedziemy na biegówki w Góry Sowie
-osoby, które nie zaliczyły egzaminu zimowego są egzaminowane przez 2 dni:P
- nocleg w wiacie na Wielkiej Sowie (dla wyzej wymienionmych wiata bez kominka:P)

Konieczne jest zgłoszenie udziału w wyprawie do środy do godz.20ej podpisanym smsem!!! wtedy w smsie zwrotnym podam wszystkie niezbędne informacje jak godzinę zbiórki i dokładną cene (ok.30-40zł)

Zapraszam na łapania resztek zimy, która juz chyba powoli konczy sie w tym roku!! pozdrawiam
zbiórka: 5:15 pod kinem
powrót: 17:18 w niedziele (ewentualnie 18:20)
koszt: 25 zł ( w przypadku kiedy na wyjazd zgłosi się mniej niż 10 osób koszty wzrosną prawie o 50%)
trasa do przejścia (mniej więcej) ok.60 km
nocleg w wiacie turystycznej lub w terenie
ekwipunek: jak najlżejszy ;P

zgłoszenia osób na 100% pewnych jutro na zajęciach (eiger 18:00-20:00) lub najpóźniej do środy wieczorem. wpłaty na zbiórce lub też na zajęciach
PLAN WYPRAW PLAN WYPRAW
grupy ECHO
semestr zimowy 2007/08

Październik
6 - 7.10.07. –Masyw Śnieżnika, Leśniczówka „Ostoja” Jodłów
XV Zlot Gwiaździsty SAS
20-21.10.07 -Wyprawa kondycyjna Góry Sowie i Bardzkie,
nocny marsz, praca z mapą i busolą c.d., nocleg w terenie

Listopad
17- 18 .11.-sztolnia w Szklarach, wyprawa szkoleniowa z
technik jaskiniowych i podstaw układów wyciągowych, penetracja i
nocleg w sztolni.
UWAGA! każdy uczestnik wyprawy ma obowiązek zaliczyć przepinki
u instruktora technicznego ;P

Grudzień
1-2/8-9.12.07 -Góry Wałbrzyskie i Kamienne, wyprawa zimowa
(w zależności od warunków śniegowych na biegówkach lub „z buta”)
marsz przez góry, szkolenia praktyczne: praca z mapą, azymuty,
doskonalenie techniki poruszania się na nartach biegowych; szkolenie
teoretyczne: powtórka z survivalu zimowego, pierwsza pomoc.
Nocleg w wiacie turystycznej.

Styczeń
12 - 13.01.08. -Masyw Śnieżnika –wyprawa zimowa
doskonalenie marszu i jazdy na nartach, biegowych, szkolenie z budowy schronień zimowych, topografia i nawigacja, nocleg w chatce traperskiej pod Śnieżnikiem

Ferie
8-16.02.08-obóz zimowy Beskid Sądecki (Chatka pod Niemcową)
szkolenie z: turystyki na nartach biegowych i trekkingu zimowego, pierwszej pomocy w warunkach zimowych, topografii i nawigacji, survivalu zimowego, budowy jam śnieżnych i igloo.
A OTO I ON:
PLAN WYPRAW
grupy ECHO
semestr letni 2007

Marzec/Kwiecień 31.03-1.04.07
- wyprawa w Góry Sowie, szkolenie z topografii i nawigacji c.d.
wędrówka górska (m.in. Rez. „Bukowa Kalenica”,zabytkowa wieża na Wielkiej Sowie) wieczorem ognisko i nocleg w wiacie turystycznej na szczycie Wielkiej Sowy.

Kwiecień 21-22.04.07
- biwak survivalowo-przygodowy, dwudniowa gra terenowa w
lasach między Samotworem a Skałką

Maj 12-13.05.07
- rajd rowerowy w Górach Bystrzyckich i Orlickich, na trasie.
m.in. Rezerwat „Torfowisko pod Zieleńcem”, Zieleniec, Przeł.Spalona.
nocleg w Schronisku PTTK „Orlica”

Czerwiec 6-9.06.07
- Jura Krakowsko-Częstochowska (okolice Podlesic)
.maraton skałkowo-jaskiniowy, szkolenie alpinistyczne: zasady bezpieczenstwa, użycie sprzęt alpinistycznego, wspinaczka skalna, zjazdy z wysokich ścian (Okiennik Wielki), nauka penetrowania jaskiń o rozwinięciu poziomym, topografia, biwaki w namiotach i jaksiniach.

Lipiec II.połowa.
-Mazury i Suwalszczyzna;
obóz wędrowny krajoznawczo-przygodowy, rejs statkiem przez Wielkie Jeziora, grobowiec-piramida, Lasy Skaliskie, przyprawy przez puszczańskie rzeki i tratwą przez jezioro, Puszcza Romincka, leśna baza szkoleniowa i egzamin z przetrwania, najwyższe w Polsce wiadukty kolejowe w Stańczykach, Jez. Hańcza, Suwalski Parka Krajobrazowy, Cisowa Góra, , spływ kajakowy przez jez. Wigry, na koniec aquapark lub narty wodne w Augustowie

Możliwe są ewentualne, niewielkie zmiany w planie wypraw dotyczące terminów.
Ja proponuję wycieczkę w Góry Sowie (okolice Wałbrzycha). Naprawdę warto tam pojechać, już ze względu na same krajobrazy...



Do zwiedzania mamy 3 kompleksy podziemne wybudowane przez hitlerowców w czasie II wojny światowej. Zostały one wydrążone w litej skale. Jest to sieć tuneli, pomieszczeń i hal, częściowo wybetonowanych. Część jest zalana wodą, można popływać łódkami. Przeznaczenie kompleksu - nieznane...
Tutaj jest całe info: http://www.sztolnie.pl/

Do tego można wejść na Wielką Sowę - najwyższy szczyt pasma, gdzie została wybudowana wieża widokowa, z której widać panoramę polskich gór. Widok naprawdę zapiera dech w piersiach.

Nocleg może być zorganizowany w hotelu "Rzeczka" w Rzeczce Pokoje są wyposażone w łazienki i telewizory, na dole jest bar (wyżywienie), bilard i tv.

Moim zdaniem byłaby to fajna wycieczka.

Sigman dnia Sob 15:31, 20 Sty 2007, w całości zmieniany 1 raz
Aby nie zakładać nowego tematu, zapraszam z dziećmi w Góry Sowie w Sudetach, Szerokie możliwości wyboru noclegu, duże zróżnicowanie tras od spaceru po lesie do ciekawych podejść, wieże widokowe, inne atrakcje - zamki (Grodno), pozostałości z II wojny światowej, (Walim), Twierdza Srebnogórska.
trochę zdjęć na zachętę
Panorama z Kalenicy



Na szlakach




Wielka Sowa zimą



pozdrawiam
1-3.11. chcemy jechac w gory sowie. Trasa z walimia do kamionek z noclegiem w schr. sowa i zygmuntowka, trasy krotkie bo teraz wczesnie ciemno a i snieg moze byc. Moze ktos mialby ochote sie wybrac, albo choc odwiedzic ktores schronisko?wyjezdzamy w czwartek o 9 z wroclawia na walbrzych a potem moze sie zalapiemy na jakiegos busa do walimia (np. tego po 12) a wlasnie, ktory walbrzych, miasto czy glowny jest najblizej pksu???
Ja chyba przed zlotem skuszę się jeszcze za 2 tygodnie na jakiś trzydniowy wypad...Tylko kwestia czy zwiedzę nieznane dla mnie zakątki Gorców czy może Góry Stołowe ( od zimy możliwość noclegów na Szczelińcu Wielkim i piękne wschody słońca...) wraz z Sowimi...Pudelek czy przechodząc obok "Chyzu u Bacy" skorzystałeś z możliwości odpoczęcia tam na jakiś czas...??
to niech ja policzę:

Góry Stołowe - 1
Góry Suche - 1
Góry Sowie - 2 (kwiecień i grudzień)
Karkonosze - 1
Góry Izerskie - 1
Masyw Ślęży - 1
Jeseniki - 1
Jotunheimen - 1
Beskid Śląski - 1 (Zlot)
Beskid Żywiecki - 3 (a myślałem, że wiecej) - Sylwester, Noc Kupały i bazy namiotowe
Beskid Mały - 1 (zlot)
Beskid Sądecki - 1
Pieniny - 1
Gorce - 1

jak by to w sumie podsumować to jest 13 wyjazdów (łącznie ze Sylwestrem ubiegłorocznym, a jeszcze w tym roku będzie Mały) i 25 noclegów. noo, nieźle
nie wiem czy wszystkim obiła sie ta plotka o uszy ale jest opcja niecnego świętowania zdania (lub ewenatulanie niezdania) pierwszej sesji ochraniaczy

ogólnie plan jest taki :
wyjeżdrzamy sobie w góry.i nie chodzi nawet o to zeby pić pic i jeszce raz pić tylko po prostu spedzic razem czas, zintegrowac i pozanc sie "lepiiej" dodatkowa atrakcja dla chętnych jest analiza przypadkowo napotkanych skał magmowych tudzież osadowych

termin : najbardziej odpowiadającym dla wszytkim terminem byłby pierwszy, drugi lub trzeci weekend nowego semestru (tj marzec)

czas: planujemy wyjazd w sobote rano powrót w niedizle wieczorem ( 1 nocleg) lub wyjazd w piatek powrot w nieidzle po poludniu (2 noclegi)

dojazd : całą "impreza" ma sie odbyc w górach ...sowich ?? chyba gdzies koła Lądka zdroju ( i Kotliny kłodzkiej) jedziemy pociągiem osobwym , z wro jedzie sie przez 2 godiznki

koszty : jesli pojedzie nas więcej (około 20 osob) nocleg mamy za darmo, ewentualnie za symboliczna cene. koszt biletu zap ociąg to około 13-15 zł w jedną strone. jedzenie, picie i papier toaletowy we własnym zakresie.

...powiadomcie znajomych kolegow koleznaki i rodzine.wszelkie informacje uzyskacie od Wojtasa. kto sie pisze niech napisze (na forum)

* z tego co wiem jakieś 5-7 osob juz jest bankowo zainteresowanych, reszta zalezy od Was
Witam! Chciałbym przyjechać w okolice Gór Sowich za ok 1-2 tygodnie.
Chciałbym sie spotkac,pogadać i może gdzieś wspólnie sie wybrać na wyprawę.
Poszukuje też noclegu na kilka dni.
Proszę o numery GG, emaile lub numery komórec co przyspieszy nasz kontakt.
Łukasz z Gdyni 0512-569-930
GG:6488996
Mam 3 dniowe wycieczki, koszt okolo 160-170 zł Góry sowie, cene obejmuja bilety wstepu do zwiedzanych obiektow, opieka pilota, autokar, przewodnikow programowych, 2 noclegi, 2 sniadania i 2obiady, ognisko z kielbaskami,wieczorek turystyczny, pamiatka z imprezy jest tez duzo innych wycieczek ale koszta sa juz wyzsze.

Mam tez na 5-7 dniowe ale nie wiem czy to aktualne za cene 240-300 zł to sa tez góry sowie, kotlina jeleniogórska, kłodzka, zakopane, kołobrzeg, Walne jesszcze zdjecia tej karteczki i sprobuje wrzucic
jakby ktoś jeszcze nie słyszał, oto info:

Rajdzik zimowy SKNG z okazji ferii między-sesyjnych

Proszę Państwa,

Wyjazd 9.02 21:10, powrót 14.02 08:26

Trasa Rajdu: Sobótka- Ślęża- Świdnica- Wałbrzych- Głuszyca- Osówka-
Wlk. Sowa- Nowa Ruda- Srebrna Góra- Ząbkowice Śląskie

w tym pieszo: 1. Sobótka-Ślęża-Wiry, 18 GOT
2. Wałbrzych-Chełmiec-Wałbrzych (dla zainteresowanych), 18 GOT
3. Głuszyca Górna- Rzeczka- Sokolec- Wlk. Sowa- Przeł. Jugowska 24 GOT
4. Przeł. Jugowska- Nowa Ruda- Przeł. Jugowska, 12 + 14 GOT
5. Przeł. Jugowska- Srebrna Góra, 22 GOT

Dzień TRZECI bez plecaków /Schronisko na Przeł. Jugowskiej -> Nowa Ruda i powrót/, a nawet może być bez chodzenia ;]

W planie: - zdobycie najwyższych szczytów: Przedgórza Sudeckiego (Ślęża),
Gór Wałbrzyskich (Chełmiec), Gór Sowich (Wielka Sowa)
- zwiedzanie: Osówka- podziemne miasto,
Rzeczka- sztolnia Włodarz,
Nowa Ruda- kopalnia węgla,
i inne mniejsze atrakcje

Koszt udziału: 152,50zł (dla członków SKNG będzie zniżka)
cena obejmuje przejazdy PKP, PKS, kursy busiarskie, noclegi,
wejścia do zwiedzanych obiektów,

Zgłoszenia: przyjmuję do końca semestru-
Jan Kruszewski III rok, tel. 692 921 064,
GG 4005922, emil: djasiu2@wp.pl

http://skng.geografia.ug.gda.pl//portal.php
Mruuu! Ja równierz planuje wyjazd w góry na majówkę. Od "początku" Gór Sowich przez Srebrną (Punkt OBOWIĄZKOWY) w Góry Bardzkie do Barda no ipowrót do Wrocka. Jak ktoś jest zainteresowany to proszę mailować, gadulcować, PM-kować... co tylko sobie wymarzycie tylko nie znaki dymne xD (no i gobliński ) Ari i Kama jaeszcze jakoś się nie zdecydowały, podobnie jak moja siostra. Trasa będzie wynosiła pewnie około 50km. No i jeszcze warunki pogodowe...



Dla mnie taka trasa odpada, gdyż nie mogę tyle chodzić :/ (problemy z bidrami) gdybym mogła, to bym z wędrownikami na Ukrainę pojechała, a na wakacje w Kaukaz ale nie mogę.
Poza tym, majówkę robię dla harcerzy - dzieci w wieku 11-13 lat
No i ta Srebrna nie jest przesądzona, szukamy noclegu na razie
Czas najwyższy postanowić dokąd się wybieramy. Oto pokrótce przedstawione dwie propozycje:

Góry Sowie (miejscowość Rzeczka).
Dojazd: http://tnij.org/sowie
Cena noclegu 25 zeta (możliwość wyżywienia po dodatkowych kosztach).
Miejsce: agroturystyka http://www.podprzelecza.superturystyka.pl/
Okolice bliskie: Wielka Sowa 1010, poniemieckie sztolnie w Walimie http://osowka.pl/miasto.html
Okolice dalsze (11 km): zamek Grodno, jezioro bystrzyckie

Góry Bialskie Góry Złote (Bielice)
Dojazd: http://tnij.org/a0qr
Cena: 14 (+4 pościel) możliwość wyżywienia
Miejsce: http://www.bielice.info.pl/ patrzeć na noclegi, dom zborowy Baptystów
Okolice: Szczyty Czernica 1080, Smrk 1125,
Trochę dalej: Lądek Zdrój (10 km), Śnieżnik 1425, Jaskinia Niedźwiedzia, Jaskinia Radochowska,

I jeszcze data wyjazdu, piszcie co wam nie pasuje, czy też to obojętne;)
Czwartek popołudniu, Piątek o poranku

Powrót planowany Sobota wieczór, może się wydłużyć do niedzielnego poranku
Słyszycie już ten głos Mariana śpiewającego "Agnieszkę" ;> ??

Miejscówa:
http://www.eholiday.pl/noclegi-3177.html
Rzeczka 10, 18 zeta, pokoje 4 osobowe, jest sobie pościel, lodówka, czajnik.
Żarcie we własnym zakresie, kuchni nie ma (dlatego wziąć jakieś kubki itp).

W pobliżu:

>>Grzbiet Gór Sowich - Wielka Sowa, Kalenica (niedaleko)
>>Poniemieckie sztolnie, przeprawa łodzią i te inne sprawy (bilet 7-12) (niedaleko) http://sztolnie.pl/
>>Zamek w Grodnie i Zalew Bystrzycki (9 km)
>>Kamieniołom melafirów (sic!) w Głuszycy, ruiny zamku Rogowiec (tak się jakoś znalazło na mapie... 6 km) kilka cegieł, ale górka fajna:P
http://www.zamkipolskie.com/rogowiec/rogowiec.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kamieniolom_w_gluszycy_to_namiastka_norweskiego_fiordu_21137.html
>>Ceskie Skalne Mesto, Dolni Adrszpach, Teplice ( 25 km w lini prostej:p 50 km by car) http://www.czecot.com/en/results/turobjekty-info.php?id=3909
>>Pomeznice nie wiem co to:p przy czeskiej granicy jest jakiś takiś szczyt z wieżą widokową...
>>Góry Stołowe 30 km, no ale skoro będziemy w Sowich, to lepiej najpierw je zaliczyć:p
Proponuje w najblizszych tygodniach wyprawe w góry te zacne i dla mnie nieznane. Wyprawa ma zawierac rowery, zwieksza zasieg wypraw jako ze planuje wstepnie wyjazd stacjonarny. Dobry dojazd pkp do Dzierżoniowa, i noclegi w schronisku Zygmuntówka (15-20zł)

Jeremiasz chetny?
Super trasa, bardzo ciekawa.
Co do Srebrnej Góry to jest tam schronisko PTTK, które notorycznie uskutecznia noclegi zielonych szkół, skautów itp, więc radzę najpier tam zadzwonić.
Co do przeł Walimskiej i Zygmutówki, to radzę zacząć wędrówkę wcześniej od Walimia - Rzeczki, zwiedzić podziemne sztolnie i wdrapać się na Wielką Sowę, gdzie jest wieża widokowa z piąkną panoramą Sudetów.
Radzę również pokombinować trase tak aby wylądować w rejnie Andrzejówki w Górach Kamiennych - baaardzo urokliwe miejsce, jedno z moich ulubionych. Zaliczyć słynną północną "ścianę" Waligóry i udać się przez Grzmiącą i Głuszycę do Tajemniczego Poziemnego Miasta, z którego można uderzyć do Walimia.
Moja propozycja dla Was jeżeli chodzi o Kamienne i Sowie:

Z Rudaw udajcie się do Wałbrzycha, dalej busem do Sokołowska. W Sokołowsku objerzyjcie sobie ruiny (piękne!) sanatorium Grunwald, odszukajcie oryginalną cerkiewkę, następnie w górę doliną Sokołowca do Przełęczy Trzech Dolin, tam stoi Andrzejówka. Tutaj proponuję nocleg - niesamowita jadalnia i miły, sympatyczny gospodarz. Tego dnia na lekko możecie jeszcze zrobić Waligórę.
Rankiem uderzacie na szlak czerwony i robicie Klin, Turzynę, Jeleniec i ruiny zamku Rogowiec (piekne widoki na północ!). Schodzicie do Grzmiącej, tam stoi piekny drewniany kościółek (ewenement w Sudetach), schodzicie dalej do Głuszycy, a dalej czarnym szlakiem martyrologii przez Kolce do Podziemnego Miasta Osówka. Tam obowiązkowe zwiedzanie!! Następnie ciągle czarnym szlakiem idziecie do Walimia i tu również zwiedzacie podziemia. Czas pomysleć o spaniu. Tutaj zgadzam się z JP - schronisko Orzeł nad Rzeczką.
Rano uderzacie na Wielką Sowę (wieża widokowa), z której udajecie się w kierunku Srebrnej Góry robiąc "grań" Sowich. Po drodze Zygmuntówka, Kalenica (wieża widokowa). Nocleg w Srebrnej...jeżeli będą wolne miejsca...

Taką mam propozycję.
Wirku, tez Cie podziwiam!!! Przypominają mi się młode lata, gdy chodziłem na tzw. trasy idiotyczne. Obowiązują na nich pewne zasady:
- trasa musi być powyżej 60 punktów GOT,
- odpoczynek nie może być dłuższy niż marsz go poprzedzający, tzn. jeśli od ostatniego odpoczynku szliśmy 40 min, to odpoczywac pożemy tylko 39 min,
- oraz odpoczynek nie może być dłuższy niż 1 godz. (mimo że od ostatniego odpoczynku szlismy np. 3 godziny).
Z powyższych zasad wynika jasno, że przejścia idiotyczne są non-stop, tj. bez noclegów. Moja najdłuższa trasa idiotyczna (96 km) wiodła z Wałbrzych Głównego PKP (start o 7.00 w sobotę) grzbietem Gór Kamiennych, Sowich, Bardzkich i Złotych aż na zamek Karpień (meta w niedzielę około 11.00) i stąd dalej pieszo do Lądka Zdroju PKP. Spałem w pociągu jak zabity. Są jednak więksi rekordziści, którzy przeszli non-stop ze Śnieżki (Karkonosze) na Śnieżnik (Masyw Śnieżnika) i to lekko na około, tj. przez Góry Sowie (dwie doby marszu non-stop).
777 - Młyńsko (Góry Sowie)

Kurka wodna - ceny jak w Ameryce. Chyba powoli Czechom zaczyna przewracać się w głowach. Nie ma to jak Polska (mimo licznych wad). Za kilka dni jadę w Beskid Niski i cena noclegu to całe 16 zł lub 22 zł (z pościelą). I takie ceny bardziej mi odpowiadają.
a już myślałem, że ja mam pecha w życiu i mój przypadek był odosobniony.. Trafiłem do omawianego obiektu zeszłej jesieni z grupą około 10 osób. Obiekt był pusty, mimo że był to wieczór z soboty na niedzielę. Obsługa z łaską zgodziła się udzielić noclegu, jednak odmówiono nam wydania jakiegokolwiek jedzenia..Wczesniej zapoznając się z ofertą czytaliśmy że jest bufet.. Obsługa zachowywała sie na tyle antypatycznie, że koło 22 opuściliśmy obiekt. Dobrze że mieliśmy zaparkowane na dole auta i nie wszyscy uraczyli się już piwem (piwo mieli dobre)



Co za przedziwna logika. Krytykujesz obiekt, że nie było nic do zjedzenia. Ok masz prawo do tego, tylko że jeśli głodna grupa osób siedzi
do 22 bez jedzenia i sączy piwo to grupa ta nie jest głodna i podstawy do narzekania są bezpodstawne.
Sprawa noclegu: reguły gry są jasne REZERWUJESZ możesz zamówić też wyżywienie. Rezerwacja nie jest problemem. Przychodzicie bez rezerwacji a więc ponosicie ryzyko, że nie przyjmą Was na nocleg, jednak nocleg Wam zaoferowano tylko gospodarze nie byli przygotowani na kolację dla tak dużej grupy. Mogliście wykonać jeden telefon zarezerwować nocleg z kolacją a nie narzekać.
I co dalej chlejecie piwo do 22, gospodarz mówi jest 22 zamykamy bufet. Takie są reguły lokal zamyka się o 22. I oburzona grupa Malucha
zrywa ustne zapewnienie, że chcą nocować i po ciemku ucieka z tego uroczego miejsca w górach do swoich samochodów.
Dla mnie zwyczajny brak szacunku do gospodarzy i gór Sowich.

Rafał
Jestem tu nowy, wiec przede wszystkim bardzo gorąco witam wszystkich forumowiczów
Ostatnio wpadłem na pomysł, aby wraz z kilkoma osobami wybrać się w małą eskapadę po Sudetach w maju lub czerwcu 2007. Planuje aby przyjechać pociągiem z Gdyni do Szklarskiej Poręby i stamtąd przejść aż do Masywu Śnieżnika, oczywiście zdobywając sam Śnieżnik Potem zejście w dol i z Kłodzka do domku. Dziennie zasuwając po jakieś 6-10h to pewnie wyjdzie z 8-10 dni tak na oko bo jeszcze nie mam wszystkich mapek (Góry Kamienne i Sowie). Jeśli chodzi o kontakt z górami to ograniczył się on zaledwie do 3 obozów sportowych i jakichś koloni sprzed kilku laty, jednak myślę że aby przejść Sudety jakieś specjalne umiejętności nie są do tego potrzebne A o kondychę to się nie martwię bo trenuję biegi długodystansowe i maksymalny wysiłek nie jest mi obcy
Moje pytania do Was:
Czy warto się na coś takiego szarpnąć?
Którędy iść żeby zobaczyć możliwie jak najciekawsze miejsca?
Czy są jakieś problemy z noclegami w schroniskach?(potrzebne są jakieś wcześniejsze rezerwacje?)
No i co zabrać na taką wyprawę, bo też nie ma co brać za dużo rzeczy bo to bez sensu ale jakieś minimum na bank jest potrzebne?(jakie buty?)
Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady
Hubercie, ja z kolei w czasie matury, między częścią pisemną a ustną, pojechałem z kumplem w Sudety i sobie w 3 dni przeszliśmy z Wałbrzycha przez Góry Kamienne (kawałeczek), Sowie (całe) i Bardzkie (połowę). To był piękny wypad. Rozbijając namiot na drugi nocleg, nie moglismy wbić śledzi w ziemię. Myśleliśmy, że trafilismy na jakiś kamień lub cegłę, ale okazało się, że rozbiliśmy się w dawnym, nieco zarośniętym kamieniołomie, i te "cegły" okazały się litą skałą.
To ja wtrącę taką nieco szerszą dygresję:
kiedyś - wędrując po Górach Sowich - zastanawiałem się, co ze mnie ma gmina/mieszkańcy okolic, po których drepczę. W wymiarze materialnym.
Doszedłem do wniosku, że niewiele lub nic, bowiem:
1) nie korzystałem w tamtym czasie z noclegów, bo w końcu Wrocław od Sowich dzieli 70-80 km, więc bardziej opłacało mi się wrócić,
2) nie tankowałem tam benzyny - tylko we Wrocławiu,
3) prowiant na drogę kupiłem również we Wrocławiu,
4) samochód zaparkowałem na bezpłatnym leśnym parkingu,
5) korzystałem z bezpłatnych śmietników na parkingu,
6) uczęszczałem - bezpłatnymi - szlakami turystycznymi, za których wyznakowanie czy utrzymanie ktoś zapłacił (PTTK?, gmina?, starostwo?, Skarb Państwa?, podmioty prywatne?).

Bilans jest taki dla gminy i jej mieszkańców, że nie zapłaciłem ani grosza, aby za friko latać po górach i jeszcze pozbyć się śmieci.
Z punktu widzenia gminy, nie jestem wymarzonym turystą. Gminie / starostwu powinno zależeć na turystach, na których zarobi przynajmniej jeden mieszkaniec.
Nie spędza mi to snu z powiek, ale drepcząc po Sowich postawiłem się w sytuacji samorządu... i poszedłem dalej .
Hmm ja na twoim miejscu wybrałbym się nie autem. dzięki temu można nieskrępowanie chodzić gdzie się chce i nie martwić zostawionym gdzieś tam samochodem. Przynajmniej ja do tej pory nie byłem w Sowich blachsmrodem. Noclegi możesz sobie rezerwować lub nie w schroniskach - Zygmuntówka, Sowa, Orzeł lub w licznych gospodarstwach agroturystycznych. Ja na wiosnę 2008 roku przeszedłem wzdłuż całe Sowie (niebieskim i czerwonym od Zagórza do Srebrnej Góry) i polecam Ci tą opcje http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=1305
Tak jak pisali moi zacni przedmówcy , G. Sowie to bardzo ciekawa opcja na kilka dni, a sztandarowe punkty wg mnie, to:
- Wielka Sowa
- Kalenica
- Zamek Grodno
- Fort/Donjon w Srebrnej Górze
- podziemia walimskie
- warto zwiedzić Świdnicę
Noclegów w górach jest tak dużo jak w Karkonoszach. Co do opcji samochodowej, to można zostawić wóz w Dzierżoniowie i ruszyć autobusem podmiejskim do Kamionek, skąd już tylko ok 60min do Zygmuntówki. Dalej opcji jest wiele.
Pięć dni w Sowich to dużo. Skoro kolega wybiera się autem to proponuję po drodze zahaczyć o Ślężę. Czasu na pewno wystarczy.
A w Srebrnej Górze prócz twierdzy warto zobaczyć wiadukty kolejki sowiogórskiej.


Co do Srebrnej Góry to nawet są dwa wiadukty - jeden w trasie kolejki, i drugi, słynniejszy nad kolejką.
Natomiast co do 5 dni pobytu w Sowich to sobie tego za bardzo nie wyobrażam. Srebrna Góra - Zygmunówka to jeden dzień. Drugi Wielka Sowa i nocleg w jej okolicach albo nawet zejscie do Walimia. Trzeci dzień to sztolnie...
mi podoba się odcinek żółtego szlaku z pętli autobusowej w Bielawie (Nowobielawska) do skrzyżowania zdaje się z niebieskim szlakiem. Trasa wiedzie trawersem, skąd od czasu do czasu rozciąga się widok na "właściwy grzbiet" w okolicy Kalenicy - można rozróżnić wieżę. Idąc dalej pod gorę żołtym dochodzimy tablicy informacyjnej stojącej przy skrzyżowaniu z leśną drogą trawersującą zbocza Kalenicy. Tą leśną drogą proponuję iść w lewo w stronę Bielawskiej Polanki. Po drodze przetniemy imponujący jar, a z kilku przecinek będziemy mogli podziwiać boczny grzbiet od którego zaczęliśmy wycieczkę. Z Bielawskiej Polanki (chyba najładniejsza ze wszystkich znanych sowich polanek, jest wiata, miejsce na ognisko, więc na upartego można przekimać) proponuję skręcić w prawo i wejść na Kalenicę (szlak może być jeszcze zamknięty z powodu wiatrołomów, więc trzeba będzie się nagimnastykować). Z wieży na Kalenicy, jak mamy szczęście, rozciągają się piękne widoki na WIelką Sowę, dalej na Góry Wałbrzyskie a z drugiej strony na Góry Stołowe i Masyw Śnieżnika oraz na trasę, którą pokonaliśmy z Dzierżoniowem w tle.
Z Kalenicy proponuję dobić do Zimnej Polanki podziwiając po drodze skałki - (tylko nie schodźcie ze szlaku - tam jest rezerwat !) a stamtąd można zejść żółtym do Bielawy albo pociągnąć dalej na Rymarza i na przełęcz Jugowską (możliwość noclegi Zygmuntówka, Bukowa Chata, wiaty) a stamtąd kontynuować wycieczkę w stronę WIelkiej SOwy albo zejść zielonym szlakiem do Kamionek (MZK do Dzierżoniowa) albo leśnym duktem do Bielawy.

ufff, mam nadzieję, że nie pomyliłem kolorów szlakow....
Fajna trasa, chociaż na dojazd z Wielkopolski to bym ją zmodyfikował tak żeby można dojechać i wrócić PKP bez konieczności przesiadki na autobusy czy busiki.
Byłaby to trasa Boguszów Gorce - Bardo przez Góry Kamienne, Sowie i Bardzkie z noclegami w Andrzejówce, Sowie i Srebrnej Górze, no ale to rzecz gustu - Twoja też była fajna.
Coś nie chcą mi się otwierać te zdjęcia na fotosiku, pewnie jest zapchany
Hej, tak mnie po ostatniej narciarskiej wycieczce jakoś naszło:

Jakby zorganizować długodystansowy sudecki rajd narciarski ?

Proponowana trasa to
Międzylesie - Góry Orlickie (Spalona, Zieleniec, Muflon) - Góry Stołowe (Strzeliniec)- Sowie (Zygmuntówka, Wielka Sowa) Kamienne (Andrzejówka)- Wałbrzyskie (Chełmiec, Masyw Trójgarbu), Rudawy Janowickie , Karkonosze, Izery

Noclegi w schroniskach, albo w jakiś pensjonatach w mijanych miejcowościach...

Patrząc na warunki śniegowe tej zimy wydaje się, że spokojnie dałoby się tą trasę (oczywiście za wyjątkiem miast) przejechać na nartach...

Co Szanowni Forumowicze sądzą o pomyśle - może już podobna impreza się odbyła, albo ktoś przebył taką trasę na własną rękę?
[
Jest sala kominkowa do integracji. Ten obiekt nie jest klasycznym schroniskiem rozumianym na styl beskidzki. W mezisezonie jest przeważnie nieczynny ale na duży zlot pewnie bez problemu wynajmą cały obiekt i to nawet na jedną noc. Problem może mieć z noclegiem
na jedną noc pojedynczy turysta ale bez problemu znajdzie sobie coś innego.
W Czechach są wprost idealne warunki do tzw. zlotów. Jest mnóstwo obiektów, które są w całości wynajmowane dla konkretnej grupy.

.


Zawsze byli i będą tacy , którzy lubią białą i czystą pościel oraz tacy dla, których ważniejsza jest możliwość oglądania gwiazd pomiędzy deskami wiaty.
Dobrze kiedy i ci i tamci potrafią spotkać się i wspólnie opowiadać o własnych odczuciach w kontakcie z górami bez udowadniania wyższości swoich racji.

[. Co do wiat to znowu uważam, że są dużo lepsze po czeskiej stronie. Od kilku lat oglądam nowe wiaty w Rychlebach i Jesenikach i porównuję je z zagospodarowaniem szczytu Wielkiej Sowy. Na szczycie Wielkiej Sowy wiaty postawiono 2 czy też 3 lata temu. Był to unijny projekt. Niestety z ławek schodzi farba całość wygląda jakby już stało 10 lat znacznie gorzej niż czeskie wiaty postawione w okolicach 2004 roku.



a masz moze do polecenia jakies te nowe wiaty w czeskich gorach, takie co wedlug ciebie sie najlepiej nadaja do spania (jakies pieterko, podloga z desek itp

z polskich wiat to wedlug mnie jedynie popisali sie budujacy te w gorach kamiennych to byl naprawde kawal dobrej roboty
Co się tak uparłeś z Karkonoszami. Tam jest również sporo bud gdzie nie ma asfaltu. Zobacz Jeseniky do Paprska czy na Szerak nie ma asfaltu.

Na szczycie Wielkiej Sowy wiaty postawiono 2 czy też 3 lata temu. Był to unijny projekt. Niestety z ławek schodzi farba całość wygląda jakby już stało 10 lat znacznie gorzej niż czeskie wiaty postawione w okolicach 2004 roku.

Z tego co mi wiadomo to któraś z czeskich karkonoskich
boud przyjmuje na nocleg na podłodze z własną karimatą i śpiworem.

Myślę, że nie bo Sudety to zupełnie inne góry niż Beskidy.

moze nie bylo takich paradoksow w stylu: " nie pojade z wami w gory bo nie mam kasy, bo musze najpierw skompletowac sprzet,przeciez nie pojade w starej kurtce"

choc taka turystyka gorska tez miala swoj urok.. jak w ogniskowych piosenkach "a ja mam swoja gitare , spodnie podarte i buty stare.." ze ludzie potrafili sie cieszyc wedrowkami mimo braku drogiego sprzetu i kasy na jego zakup.. ..ze dalo sie wedrowac bez oddychajacych majtek


i z tymi wspaniałymi zewnętrznymi stelażami dziękuję, wolę jednak "nowoczesność"
Witam. zamierzam za kilka dni z ecowarriorem wybrać się w góry Stołowe i Sowie. początkowo chcieliśmy mięć odcinek z Pasterki do Srebnej Góry - długi, ale dałoby się radę. niestety, w schronisko powiedzieli, że w weekend obiekt nieczynny! nie bardzo mi się w to chce wierzyć, biorąc też pod uwagę fatalną renomę tego schroniska.

ecowarrior wpadł więc na pomysł aby z Pasterki przez Czechy ruszyć do Andrzejówki.

trasa też długa, nie wiem czy nie dłuższa, ale nocleg w schronisku. co radzicie, co wybrać? na przełęczny Srebnej są kwatery prywatne, można w nich spać, ale mało klimatycznie. co wy byście wzięli? Srebna Góra i kwatery (przyznam się, że tam nie byłem i chciałem to zobaczyć) czy raczej przez Czechy do Andrzejówki do schroniska? liczę na waszą pomoc
Hejka! A ja planuje jakimś najbliższym wolnym weekendem przejść Sowie od Zagórza Śląskiego do Srebrnej Góry europejskim szlakiem długodystansowym i mam takież oto pytanko. 1.Czy po drodze znajdę jakiś przyzwoity nocleg który możecie polecić
2. Oraz czy jest jakiś chętny forumowicz do wspólnej wędrówki
Hejka! A ja planuje jakimś najbliższym wolnym weekendem przejść Sowie od Zagórza Śląskiego do Srebrnej Góry europejskim szlakiem długodystansowym i mam takież oto pytanko. 1.Czy po drodze znajdę jakiś przyzwoity nocleg który możecie polecić



Czy podać Ci adresy do FAJNYCH, miejscowych kobit? Nie dużo biorą za 30 minut..., tzn. za nocleg.
No prosze,widze tłok na szlaku będzie hehe

Po Górach Sowich mam zamiar uderzyć w Broumowskie Sciany,jakieś przydatne informacje panowie i panie?bylbym zobowiązany
Chciałbym wyruszyć z przejścia granicznego Radków -Bożanov,wiedzie stamtąd jakiś znakowany szlak?co z noclegami?
W majowy weekend chcę się powłóczyć po Górach Sowich. Planuję przyjechać do Srebrnej Góry, zakwaterować się gdzieś (w schronisku Srebrna Góra?). W tym samym dniu rozruszać się trochę na wiaduktach kolejki sowiogórskiej. Następnego dnia - czerwonym szlakiem do schroniska Sowa. Tam zapewne drugi nocleg.

Trzeciego dnia zaczynają się schody. Chciałem przejść przez Wielką Sowę, Walim, Włodarza i Głuszycę do Rybnicy Leśnej i zanocować w PTSM Alabama, który jest ciągle zaznaczony na mojej mapie. Ale po zasięgnięciu informacji w sieci wydaje się, ze ta opcja odpada. Czy towarzystwo forumowe zna i może polecić jakieś rozsądne miejsca noclegowe, tak położone, żeby w miarę szybko dotrzeć do Wałbrzycha na pociąg powrotny? A może jakieś propozycje korekt do planowanej trasy?

Ps. W okolicach Borowej na mojej mapie są zaznaczone dwie wiaty. Czy nadadzą się one na nocleg?
to ja zacznę na bieżąco, ale bez gwiazdek przy cenach, bo to jest trochę bez sensu. osobiście wolałbym oceny jak w szkole, bo więcej możliwości:

Zygmuntówka
Góry Sowie
Kategoria:Schronisko PTTK
cena za nocleg - ok. 17 zł za wieloosobowy po zniżce
ogólna ocena: warunki noclegowe 4 minus, obsługa 5, jedzenie 5, klimat 5 minus
uwagi: oprócz trochę obskurnego prysznica nie mogę narzekać na warunki noclegowe. bardzo dobre jedzenie i w miarę tanie jak na schronisko. obsługa - szczególnie Bogdan, super. minus przy klimacie za muzykę techno puszczaną czasem w jadalni
"Sowa"

Góry Sowie
Kategoria: schronisko prywatne
Cena za nocleg - ok. 20zł
Ogólna ocena: warunki noclegowe 5, obsługa 5, jedzenie 5, klimat 4
uwagi: bardzo dobre jedzenie (zwłaszcza smażony pstrąg) dodatkowo duży plus za czeskie piwo Opat. Jedynym minusem może być duża liczba turystów przewijających się przez schronisko więc z uświadczeniem ciszy i spokoju to różnie tam może być. Kolejny plus to fajna muzyka puszczana w jadalni Mi tam się podobało
[b]Ale mi Misiek pojechałeś
Jeszcze kilka postów wyżej Twoimi propozycjami były Góry Sowie, Szklarska Poręba i Świnoujście, a teraz zapytujesz po kiego licha wlec się pół Polski ? Szybka zmiana punktu widzenia...



Może być i Szklarska... może być i Świnoujscie, bo tam ładnie...

Ale przeprowadziliśmy wcześniej rozmowy w gronie klubowym i padły propozycje wyjazdu jednak na bliższe odległości niż w zeszłym roku...
Padła też propozycja Sierakowa, którą uważam też za bardzo ciekawą ze względu na krajobraz. Co do odległości: chcę zabrać rodzinkę (żonę i córkę) więc nie ma sensu jechać daleko.

Pawko, nie obraź się ale sam się prosiłeś aby z Tobą "pojechać" (słownie).
Ale mamy nadzieję, że na zakończenie sezonu to Ty z nami pojedziesz (na jednośladzie oczywiście, a może i rodzinkę byś autkiem serwisowym zabrał ?!)

Czekamy na wpisy, czekamy na propozycje...

Pierwsza propozycja:

KLIK: Sieraków -gospod.agroturystyczne I -jestem w kontakcie telefonicznym

albo...
http://www.eholiday.pl/noclegi-7986.html
Ja z tą Szklarską to wyskoczyłam ot tak, bo nikt się nie palił do organizacji czegokolwiek.
Chodzi o to żeby:
było Ciekawe miejsce.
były niedrogie miejsca noclegowe
a czy to będzie na pomorzu czy w Górach Sowich to mi wsio rawno.
a Szlak Orlich Gniazd to jak najbardziej.
Mania
Odpowiem o Górach Izerskich jako, że ostatnio częściej je odwiedzam i łatwiej odpowiedzieć. Są w gruncie rzeczy 3 schroniska połozone zresztą w niewielkiej od siebie odległości:
- Orle - ok. 4 km od Jakuszyc
- Chatka Górzystów na Izerskiej Hali - 5 km od Orla (na zachód)
- pod Stogiem Izerskim - następne 5 km od Chatki.
W Górach Sowich jest znacznie więcej możliwości noclegowych - większość wygooglujesz.
Aha, w samych Jakuszycach też znajdziesz dobre miejsce noclegowe - Gościeniec Leśniczówka, pierwszy budynek przy drodze ze Szklarskiej po lewej stronie.
Zapraszamy na wycieczke w Gory Sowie w dlugi weekend sierpniowy (12-15 sierpnia):

12 sierpnia - dojazd do Bielawy, przejscie na Wielka Sowe, wejscie na odnowiona i oddana do uzytku w kwietniu wieze widokowa, nocleg w namiotach przy schronisku "Sowa" pod Wielka Sowa (ok. 7 zl od osoby)

13 sierpnia - zwiedzanie poniemieckich ruin podziemnego miasta z okresu II wojny swiatowej w Walimiu

14 sierpnia - zwiedzanie twierdzy w Srebrnej Gorze - tu do rozwiazania sa pewne trudnosci komunikacyjne: ze schroniska "Sowa" do Srebrnej Gory w obie strony pieszo to zbyt duzy kawalek (6-8 godzin w jedna strone, czyli 12-16 godzin w dwie strony); trzeba by wiec bylo albo znalezc polaczenie autobusowe (na razie w Internecie nie znalazlem), albo dojechac samochodami - jesli bedziemy samochodami dysponowali

15 sierpnia - z samego rana powrot do domu (dla organizatora wycieczki - ze wzgledu na koniecznosc powrotu do Warszawy); kto ma troche mniej napiety harmonogram czasowy, moze jeszcze sobie pozwolic na dodatkowa wycieczke w gory tego dnia

Chetnych prosze od razu o odpowiedz na pytanie, skad sa i czy dysponuja samochodem - to dla skoordynowania dojazdow. Oraz czy dysponuja namiotem.

Kontakt dla osob zainteresowanych: zolta_koszulka@poczta.onet.pl
Witajcie,

Magda i ja zapraszamy Was na wyjazd na biegówki za dwa tygodnie. Wyjazd będzie w nocy z czwartku na piątek, powrót w niedzielę wieczorem. W grę wchodzą dwie - trzy lokalizacje, w zależności jak będą wyglądały warunki śniegowe. Jeżeli w okolicach IV Rajdu Ekonomisty będzie śnieg, wtedy dołączamy do tegoż rajdu, jeżeli nie, to udamy się w Góry Izerskie, noclegi w Orlem



lub u Górzystów



ew. w Czechach. Wyjazd na totalnie lekko - zapewne zabiorę mały plecaczek i ew. jakąś poszewkę polarową do spania lub poszewkę od kołdry plus miejscowe koce. Wszystko po to, żeby jak najwygodniej śmigać.

Decyzja o miejscu wyjazdu zostanie podjęta w tygodniu poprzedzającym weekend wyjazdowy. Potrzebny sprzęt to komplet biegówkowy, jadąc w Izery będzie możliwość wypożyczenia na Polanie Jakuszyckiej. Zrobię research jak to jest w Kamiennych i Sowich(pewnie gorzej).

Koszt wypożyczenia sprzętu w Izerach to ok 30zł na dzień, liczę że parę osób które już popróbowały biegania dołącza do nas. Zapraszamy serdecznie, o ewentualne pytania proszę tutaj, w wątku, żeby służyło to szerszej grupie ludzi.



Pozdrawiam, Piotrek
I już po rajdzie...

Na wstępie dziękuję uczestnikom, co prawda w sumie pojawiło się tam 11 osób, z tego tylko (aż?) 5 ekonomistów, ale i tak było bardzo sympatycznie.

Krótki przegląd wyjazdu:
- zimny łokieć i drzwi po drugiej stronie w szynobusie
- wspaniała złotojesienna pogoda pierwszego dnia i momentami w dniu następnym
- darmowy bigos i sałatka od współbiesiadników w "Orle", a także całkiem niezłe warunki noclegowe
- lakierki Falara zabrane specjalnie na uroczysty wieczór
- zabawy z krzesłem, stołem i pudełkiem zapałek
- piosenki Trampów o Beni, Krwawym toporze (?) i chyba jeszcze jakaś

...i wiele, wiele innych wydarzeń, o których wiedzą tylko ci, co byli (a które mogłem zapomnieć wymienić )

PS. Kto ma zdjęcia? Na razie jesteśmy na jednym wspólnie i na parunastu kolejnych - Falar, Karolina i Zosia
Hej rajdowcy setkowcy!

Jak już niektórym wiadomym jest, w długi weekend czerwcowy 11.06. (czwartek) - 14.06. (niedziela) organizujemy z Garym przyjemny wypad w Góry Sowie. Wstępne plany wyglądają następująco:

DZIEŃ 1: Wyjazd 11.06. w okolicach 6 rano, około 11 jesteśmy w Wałbrzychu i ruszamy na trasę, szlakiem niebieskim-żółtym-czerwonym (zahaczamy o GSS hehe) - ok. 6,5 godziny, nocleg w schronisku Sowa/Orzeł lub w pensjonacie w Rzeczce/Sokolcu.
DZIEŃ 2: Dla wcześnie wstających poranne zwiedzanie Podziemnych Fabryk Walimia, potem powrót do Sowy i zgarnięcie śpiochów, ruszenie na trasę - szlak czerwony: Wielka Sowa-Kalenica-Przełęcz Woliborska-Srebrna Góra (ok. 6,5 h) - tam nocleg (jakiś pensjonat).
DZIEŃ 3: Ponownie opcja dla rannych ptaszków - zwiedzanie Twierdzy Srebrnogórskiej, potem trasa szlakiem niebieskim i żółtym/zielonym do Zygmuntówki - ok. 5,5 h.
DZIEŃ 4: Tu będzie większa dowolność, w każdym razie ok. 17:30 z Dzierżoniowa mamy pociąg do Poznania, a do Bielawy, z której podjedziemy busem, ze schroniska najkrótszą trasą są 2 godziny. Można więc iść do kościoła w Bielawie, skoczyć jeszcze na Wielką Sowę lub w inne miejsce, wedle uznania.

Zapraszam serdecznie, choć wiem, że sesja tuż tuż może być źródłem pewnych wahań

Jeśli ktoś jest całkiem pewien, że pojedzie, proszę mnie czem prędzej zawiadomić o tym radosnym fakcie na zjezak@gmail.com

Więcej szczegółów i informator wkrótce!
Witajcie

Zapraszam wszystkich na IV Rajd Ekonomisty!!!
W tym roku organizacją całego rajdu zajął się Łukasz Kos z Trampa. Rajd odbędzie się w dniach 7-9.03.2008 w Górach Sowich, Wałbrzyskich i Kamiennych (ze spotkaniem wszystkich ekip w Andrzejówce - nie tak dawno byliśmy tam na rajdzie HDK - bardzo fajne i spore schronisko więc raczej nie ma obaw, że będzie nam ciasno )

Wstepna propozycja setkowego przejścia jest taka:

Piątek
-Wielka Sowa i nocleg w schronisku "Sowa"

Sobota
-przejście do Andrzejówki GSS (tak tak, Aniu i Tomku to właśnie wasz odcinek ze sztafety )

Niedziela
-powrót do Wałbrzycha najkrótszą drogą albo, "dookoła" przez ruiny zameczków (w zależności od kondycji i chęci)

Ja niestety nie mogę jechać ale organizacją setkowej ekipy zajmie się Michał Winnowicz

Wszystkie szczegóły typu koszty, trasy, godzina zbiórki, potrzbny ekwipunek itp wkrótce

Zapraszam
Agata
Podziemia w okolicach miejscowości Walim i Głuszyca w woj. wałbrzyskim w Górach Sowich stanowią jeden z najbardziej tajemniczych obiektów wybudowanych w okresie II Wojny Światowej. Ze względu na swój rozmach przedsięwzięcie to otrzymało kryptonim "Riese" - "Olbrzym". Składa się on z wielu sztolni wykutych w zboczach gór. Przy budowie zatrudniano kilkadziesiąt tysięcy więźniów obozu koncentracyjnego Gross-Rosen.

Znanych jest 6 kompleksów podziemnych korytarzy. Oprócz tego tunele podziemne znajdują się pod zamkiem Książ koło Wałbrzycha. Systemy Rzeczka i Osówka są udostępnione do zwiedzania i wyznaczona jest w nich trasa turystyczna.

Przeznaczenie korytarzy i komór podziemnych nie zostało ostatecznie wyjaśnione. Według jednej z hipotez miały tu się znajdować podziemne fabryki zbrojeniowe, z kolei według innej Niemcy budowali nową kwaterę główną dla Adolfa Hitlera.

Szukaj noclegu w miejscowości: Walim
Witam
Byłem ostatnio u naszych czeskich przyjaciół i ustaliliśmy tak:
ostatni tydzień czerwca 21-29 - baza w domku w górach sowich, zwiedzanie podziemi Rzeczki, Walimia, wycieczka do Fortów w Srebrnej Górze, do kopalni w Nowej Rudzie.

Drugi tydzień -od 30 czerwca do 6 lipca - bazą będą "czechy" - 2-3 noclegi na ogrodzie u Daniela - koło Trutnowa - zwiedzanie Skalnego miasta koło Broumova, i Skalnych Ścian

Potem możemy zrobić jeden nocleg przy Bunkrach na wysokości około 900mnpm... piękne widoki i sam bunkier też ciekawy.

Potem 2 dni w okolicy Śnieżki nocujemy w domku górskim Daniela - wysokość około 1000m npm. 3 godziny spacerku na śnieżkę - po drodze Daniel pokaże nam miejsce rozbicia niemieckiego samolotu podczas II WW - Przytarł o grzbiet Karkonoszy i się rozwalił - są jeszcze kawałki części - Daniel ma cały statecznik z ogona na strychu w chacie, i głowice silnika w domu.

A stamtąd jedziemy do tej Czeskiej Szwajcarii, 140km drogi z bazy pod śnieżką - tam niestety już płatne pole namiotowe.

Oczywiście terminu noclegów są luźne i nie musimy nigdzie siedzieć jeśli wszystko zobaczymy szybciej lub będziemy chcieli gdzieś zostać dłużej.
hej
Pierwszy tydzień czyli od 21 czerwca do 28-29 będziemy w chatce w Górach Sowich (dojazde od miejscowowści Walim) - noclegi za cenę prądu czyli około 20 zł za tydzień od osoby, trzeba mieć własny śpiwór, w chacie jest kominek i piec, są łóżka i materace. W pobliżu niemieckie sztolnie, i wiele atrakcji w promieniu 50km dookoła.
Kolejny tydzień spędzamy w Czechach, kilka dni na działce Daniela pod namiotami. tam w okolicy linia umocnień z 36 roku - potężne bunkry i skalne miasto do zwiedzania i broumowskie steny - wspaniałęm miejsca. Potem 1-2 noce w chacie w Karkonoszach - jakiś prezent za ten nocleg kupimy razem - dobrą finlandie dla gospodarza czy coś. A potem jedziemy na 2-3 noclegi w Czeską Szwajcarię - jakieś 140km od Karkonoszy w stronę Drezna.

W związku z terminem urlopu Galara myślę nad zmianą kolejności zwiedzania - najpierw czechy potem góry sowie - muszę to jeszcze ustalić z właścicielem chatki w górach.
Taki jest wstępny plan - czekam tylko na e-maila od daniela czy ma urlop w tym pierwszym tygodniu lipca.

Pozdrawiam
widzę za zaczyna robiś sie ruch.

sprawa organizacji jest o tyle trudna ze nie ma listy uczestników.
w chwili obecnej jest tylko jeden pewien zaprzeg - ja z dziewczyną
reszta stoi pod znakiem zapytania
sporo osób chce sie wybrać ale nie ma pewności ze dojadą - weekend majowy ma to do siebie że cieżko jest z miejscami noclegowymi.
jest juz coraz mniej miejsc gdzie można jeszcze znaleść wolne łóżka i porostu niewiem na ile osób szukać noclegu.

w górach sowich planuję dojechać w czwartek wieczorkiem a powrót w poniedziałek.

jak bede miał pewną informacje ile osób jedzie to zarezerwóje miejsca.

jak będą jakieś pytania to piszcie lub dzwońcie pod nr.
601-730-932
... w góry Sowie i Stołowe. Możliwe, ze nawet w Bystrzyckie oraz
Bardzkie.

Start 12.08 br. z Jeleniej Góry, na razie jest nas czworo, ale
wiadomo, że w większym gronie zawsze raźniej Dzienny dystans max.
70km, więc wycieczka typowo rekreacyjna. Co do noclegów to połowa
grupy będzie spac w namiocie, a druga połowa w
schronisku/agroturystyce. W większości kuchnia polowa, ale do
jakiegoś baru/restauracji/knajpy też pewnie wpadniemy. Przewidywany
czas powrotu 19-20.08

Pozdrawiam
Logan
Witam was drodzy klubowicze:)
Już wcześniej się przewijał ten temat ale dopiero teraz udało się wszystko dopiąć. Mam nadzieję, że nam to wybaczycie, ale sami wiecie SESJA
Konkrety.
Wyjazd 3 marca z Jeleniej Góry do Głuszycy z dworca autobusowego autobus PKS Zgorzelec o 7:45 kierunek Kłodzko (weźcie legitymacje)
koszt około 11 zł. W Głuszycy jesteśmy około 10 i udajemy się przez kompleks Osówka i Walim do Schroniksa Sowa u podnóży Wielkiej Sowy. Po drodze możliwość zwiedzenia sztolni po niemieckich koszt okolo 8 zł za wejście do jednej. Nocleg 20 zł.
II dzień. Wejście na Wielką Sowę i dalej głownym grzbietem na Kalenicę potem zejście do Jodłownika i dojazd MZK do Dzierżoniowa stamtąd albo PKP lub PKS do Jeleniej Góry koszt około 15 zł Planowany powrót do JG godz 22 w niedzielę. Chętnych proszę o kontakt ze mną tel. 668 162 532 lub gg 4979128 lub Pawłem Mierzwińskim.
Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku
Witam
Jak co roku organiuzje zlocik w górach sowich połączony ze street fighter w Bielawie.
Moj zlot trwa dwie noce trzy dni wyjezdzamy jutro z wrocka okolo godziny 18-19 jedziemy do zajebistego osrodka z kominkkiem sala imprezowwa itp. (po drodze wskakujemy do jakiegoś tesco kazdy robi sobie zakup (kiełbaski flache ,popite i browara na sniadanie) imprezujemy przy grillu lub kominku. Jak wstaniemy jedziemy na Bielawe (albo flacha na sniadanie i imprezujemy ) przed tym jakies śniadanko wiejskie w agroturystyce. Po bielawie - traska na bikem znów jakies dobre wiejskie tanie żarcie i wracamy do osrodka na impreze.
Jak są chetni niech dzwonią 601258540 cena 1 noclegu 25zl x 2 noce + co zje i wypije i se kupi:).
Ogółem zajebista biba z formatem hard discu
chyba przyczyna niepisania o sudetach jest duza ekipa slasko-krakowska ktora ma tam daleko. Ja zeby dojechac w sudety musze jechac w piatek do wroclawia,spac u znajomych i w sobote ruszac stamtad. Czasem tez bardzo ciezko wrocic w niedziele na ludzka godzine na slask- najlepiej wracac w poniedzialek ale to nie zawsze jest mozliwe.
Za karkonoszami nie przepadam (oprocz AKT nie znalazlam tam fajnych miejsc na nocleg) ale za to bardzo lubie masyw snieznika, gory bystrzyckie i bialskie. Ostatnio mam duza motywacje wyjazdu w zlote bo mam namiary na fajna wiate i w izeskie tez bo niedaleko chaty gorzystow jest ponoc klimatyczna drwalowka troche wkurzyly mnie latem g.sowie, bo przez pol dnia szukalismy miejsca na rozbicie namiotu i wszedzie bylo albo czyjes pole, albo schronisko lub teren zagospodarowany inaczej... i w koncu skonczylismy na polu namiotowym ale za to przez sowie wije sie przepiekna linia kolejowa (opuszczona) z wiaduktami ktorych przejscie gora pozostawia niezapomniane wrazenia no i niesamowicie spodobaly mi sie okolice ksiaza, nigdy nie przypuszczalam ze sa takie gorki(troche do pienin podobne) , takie wawozy, skaly i ze jest tak pusto!
a ja proponuje trase2-3 dniową która zaczyna się w andrzejówce w górach suchych, idziemy szlakiem niebieskim około 7 godzin na wielką sowe, następnie schodzimy do zygmuntówki na nocleg, dnia następnego idziemy do srebrnej gory szkalkiem czerwonym przez kalenice, nocujemy w srebnej górze i dnia nastepnego wracamy do domu. pozdr
mj >>
albo ciągniemy dalej do Barda podziwiając między innymi piękny wiadukt kolejki sowiogórskiej (gdzieś tam jest)

Góry Sowie mają sporo atracji "nienaturalnych", czyli wzniesionych przez człowieka.
zaczynając od sztolni w Walimiu/ Rzeczce, poprzez wieżę na Wielkiej Sowie (teraz w remoncie, nie można wejsć), zaporę i zamek w Zagórzu (trochę nie po drodze), wieżę widokową na Kalenicu, forty w Srebrnej Górzem, wspomniany wiadukt na samym Bardzie kończąc.

Trasa, którą zaproponował mj wraz z "moim" odcinkiem pozwala to wszystko (no, może poza Zagórzem) zobaczyć.
Problem może być z noclegami, i ile pierwsze dwa są jasne
1) Andrzejówka (jak przyjedziecie wieczorem)
2) schronisko Sowa, albo Orzeł
to trzeci jest problematyczny, ponieważ to spory kawałek - trzeba wcześnie wyjść.
3) ...Srebrna Góra....
i na następny dzień z Barda do domu...
Wraz ze znajomymi w dniu 08 maja jedziemy do miejscowości Niedźwiedzice w Górach Sowich, gdzie mam zaprzyjaźnione gospodarstwo agroturystyczne przy samym oesie Rajdu Elmot!!! Ranną pobudkę zapewniają "zerówki", a pierwsze załogi ogląda się siedząc na schodach popijając kawę z kubka i wąchając zapach wysokooktanowej benzyny;)
Kto chętny na moc wrażeń rajdowo-ogniskowych niech się zgłosi, noclegi taniutkie (20zł), a z transportem raczej nie będzie problemu. Więcej szczegułów na jaroart@poczta.fm lub 691942244
Czasami jeżdżę w góry ze znajomymi.
Kiedyś z Maze wysunąłem pomysł wspólnego vege wyjazdu:TU (nie wypaliło, nikt z forum nie chciał jechać), ale .... było tak

teraz jedziemy ponownie 29-30 XII "śladami Hitlera" :-] (Góry Sowie ~75km od Wrocławia)
Wygląda to TAK

Aktualnie lista tripowców niestety jest już zamknięta, ale prawdopodobnie będziemy jeszcze jeździć na różne wycieczki w przyszłości. Jeśli ktoś byłby zainteresowany wcześniej damy ogłoszenie, zapraszamy, nie gryzę .

organizacja:
1. propozycja wyjazdu w konkretne miejsce
2. ustalamy termin pasujący wszystkim (tja, nie da się)
3. zaklepanie miejsca

Ceny raczej tanie,
przejazd + ~20zł za nocleg, food w zakresie własnym.

NASZE POPRZEDNIE WYJAZDY (wprawne oko zauważy, że bez Maze straszna trolownia)
Byłem w Balnicy dwa razy (w zimę i na wiosnę br.) i nie raz pewnie tam jeszcze pojadę, ale raczej tylko na nocleg w trasie, bo nie mam już tam za bardzo dok?d chodzić (no chyba że na konikach, ale jest ich tylko 3 sztuki i mog? być zajęte). Co do zwierz?tek - kilka gatunków sów pohukuje sobie w bezporedniej okolicy domku (osobicie nie jestem znawc? nocnych, ale to sprawdzona informacja), wataszka wilków chodzi po okolicy i tak jak Teatrao pisał - fajnie, ale s? lepsze miejsca na obserwacje przyrodnicze.
A jeli chodzi o wyjazd - 16-18 trochę koliduje z Owinem, i chociaż Bieszczady zawsze będ? miały u mnie priorytet (tyle że samemu to już mi się nie chce), to już się zadeklarowałem na wycinkę głogów .
Jakby co, to ja się piszę, może nawet samochodem z Warszawki - tylko jeszcze dwie osoby bym musiał znaleĄć, co by na paliwko się dorzuciły . Oponowałbym za wyjazdem 15 wieczorem i nocegach w namiotach, ale nie będę się upierał. A może by tak "zapolować" na żubry - na NNE od Cisnej, albo rzeczywicie gdzie w górę Sanu, jak mówi Tetrao.
Dajcie znać jak się zapatrujecie, bo muszę potwierdzić Owin.
Sanchez świetnie ujął to, co chciałem napisać

Panie i Panowie, nie przekładajmy zlotu, bo zrobi się kołomyja. Wyjazd każdy wcześniej zaplanował, jeśli przełożymy, części będzie to pasowało, części nie, i w efekcie przyjedzie mniej osób.

Przypominam, że w pierwszym wątku dotyczącym zlotu, zadeklarowały się następujące osoby (niektóre nie na 100%):

Corrina
JMR
MMW
Predi
Jacky
Johnny
Tiges
Sowi
Edge
Prezes
Zazel
Rozwadowski
Plant
Komisaren
Renich

Bardzo proszę te osoby o wypowiedzenie się, co do możliwości i szans przyjazdu do Łodzi.

Hotel jest bardzo O.K. Idealne miejsce, TV, blisko do Pubów, czysto, łazienki w pokojach, przystępna cena. Co do kosztów, to nie ma możliwości, by wykroczyć poza 200zł z kosztami noclegu i wyżywienia w wersji light

Z drugiej strony pomyślcie: Spotykamy się 2, góra 3 razy do roku, i co to jest 200zł
Zapraszam wszystkich chętnych w imieniu sowim i studenckiego koła przewodników górskich harnasie na rajd górski po beskidzkie małym. Rajd jest dwudniowy z noclegiem w chatce studenckiej na rogaczu ( pasmo Magurki wilkowickiej). W chatce przewidziana jest impreza bałkańska, pokaz slajdów i film bałkański. Koszt to 21 zł wtym jest nocleg, posiłek (bodajże fasolka) i usługa przewodnicka. Zawsze na rajdach jest miła zabawa i atmosfera i śpiewanki Wszelkie pytania proszę kierować najlepiej na adres hermanr@op.pl

z góry smyckiem z dołu smyckiem
miołek babe z jednym cyckiem
jesce jedna by sie zdała
coby łoba cycki miała heej
Jadę jak narazie - mam nadzieję że nic się nie wydiebli bo u mnie w robocie ostatnio z deka powariowali

Jeszcze nie wiem czy będę startował bo sobię fajną traskę alternatywną upatrzyłem - wy byście śmigali a ja bym sobie poszalał po górkach

ostatnio mam jakąś awersję do ścigania

w skrócie plan mam taki:

Przyjazd do Bardo o 7:00
Bardo – Kamieniec Ząbkowicki (ok. 10 km z górki) - PKP – o 8:11 pociąg do Dzierżoniowa (8:42)
Z Dzierżoniowa walimy na Przełęcz Walimską asfalcikiem pod górkę (15 km)
Niebieski szlak Przełęcz Walimska (755 m) – Wielka Sowa (1015m) (2,8 km)
Czerwony Wielka Sowa (1015m) - Przełęcz Jugowska (805m) (4,5 km)
Czerowny Przełęcz Jugowska (805m) – Kalenica (964m) – Przełęcz Woliborska (711m) (7 km)
Czerwony Przełęcz Woliborska (711m) – Srebna Góra (7 km)
Tyle gór Sowich wpadamy w Góry Bardzkie
Niebieski Srebna Góra - Bardo (20 km)
Ok. 66 km po nieznanych terenach.

A co myślicie żeby jakiś nocleg wykombinować - bo wyjazd będzie wcześnie

Dzieki za fajna relację kolejowo - górską z moich rodzinnych stron. Góry
Sowie
mają swoje klimaty, piękne trasy z tunelami, sztolnie, zabytki kolei
sowiogórskiej, kto był to wie. Nie wiem czy było na pmk ale jest stronka
http://www.nadbor.pwr.wroc.pl/smt/pliki/glowny.html
o tutejszych zabytkach techniki m.in. o parowozowni w Dzierzoniowie
http://www.nadbor.pwr.wroc.pl/parowozownia/index.html

| Nocleg w Srebrnej Gorze byl komfortowy ;-))))

Fajnie się spało na sianku?? :)))

| Z Walbrzycha odjezdzal bezsensowny szynobus do Jaworzyny:
| 20 minut po poprzednim pociagu! Po co to komu? Potem takie przerwy,a  a
tu
| pociag co 20 minut!

Niestety zdaje się, że ten kurs wynika z obiegu tego szynobusu. Po prostu

Przy okazji sprawdziłem czy w obecnym RJ da się objechać Góry Sowie w
jeden
dzień. Pamietam że była taka "objazdówka" zorganizowana w zeszłym roku
przez
PTTK Dzierżoniów . Jak widzę w obecnym rozkładzie też jest taka możliwość
z
dłuższymi postojami w Wałbrzychu i Kłodzku. Szkoda, że sa tylko dwie pary
na linii Wałbrzych - Kłodzko, akurat najpiękniejszej widokowo ale
najgorzej
stojacej pod wzgledem ekonomicznym. Może puszczą tam następny dolnośląski
szynobus ale moim zdaniem powinny być co najmniej 3 pary dziennie aby
ożywić
tę linię.

Pozdrawiam - Jacek



Tak, ta "objazdówka Gór Sowich" miała miejsce 31 lipca 2004 i było fajnie -
tylke tylko, ze z dłuższym postojem w Głuszycy Górnej i Kamieńcu
Ząbkowickim. Organizatorem był Pan Tomasz Śnieżek.

A tak przy okazji - małe pytanko - może ktoś coś wie.
Słyszałem że jakąś umowę chcą podpisać burmistrzowie Bielawy i Dzierzoniowa
w sprawie linii Dzierzoniów - Bielawa Zachodnia. Czy to prawda ? Czy tylko
ktoś mi głupot nagadał ?

Cze ć. Dzi  pierwszy dzień w pracy;-((( W poniedziałek wrócili my z ponad
tygodnowego objazdu garbusem po kraju i nie tylko. Na początek był Ko min
i super atmosfera- ukłonu a wła ciwie buziaki dla Elki i Stokrotki- dla
mnie bomba. Potem pojechali my do znajomych garbusiarzy do Lubina, a
prowadził nas Siacho ( bordowo-musztardowy ogór). tam dostali my namiary
na kilka fajnych miejsc na D.  ląsku i nie tylko. Ale pojechali my do
Karpacza i chcieli my zdobyć  nieżkę. Niestety wej cie północną  cianą
okazało się zbyt trudne- mwyciąg dojeżdża tylko na Kopę więc
postanowili my zaatakować dnia następnego. Przejechali my przełęczą Okraj
do Czech i tam w miejscowo ci Pec pod  nie kou założylismy obóz (w kolejce
po bilety). Południowe wej cie okazało się łatwiejsze ( dwa wyciągi
dojeżdżają na sam szczyt) i wreszcie udało się!
Potem pojechali my do Teplic zobaczyć skalne miasto- i to jest rewelacja!!
Po teplicach nasze góry stołowe i tu okazało się, że nasi znajomi mieli
rację mówiąc, że najpierw błędne skały a potem Teplice niestety my
zrobilismy odwrotnie- ale nic to. Z Kotliny Kłodzkiej do Gór Sowich by
zobaczyć podziemne fabryki (?) czy też kwaterę Hitlera, a potem zamek

od znajomych garbusiarzy z Wrocka z zaproszeniem na kawę więc w prawo
zwrot i do nich. I w sumie dobrze sie stało bo Alberto z Lubina dzwoni że
zerwała sie linka gazu a jasne, że tam gdzie jedziemy łatwo można czę ci
kupić. Nocleg i nocne polaków rozmowy, a rano po przez  rodę  l. i skarb
 redzki do Alberta. Wczesniej jednak pałac opatów w Lubiążu. Ponieważ Iza
i Alberto pracowali jeszcze w piątek i sobotę - do Garbów pojechali my
razem dopiero 24-go rano. A w Garbach już sie dzieje. Fajnie spotkać
dobrych znajomych i widzieć, że się cieszą ze spotkania. No i oczywiscie
Yogi załatwił mi mój ukochany , najładniejszy, super za.....sty -
stłuczony przeze mnie- halogen. A potem pierwszy łyk ziiiimneeegooo
piwaaaaaaaaaachhhhhh. Czujecie ten klimat- pierwszy łyk po długiej podróży
w takim upale. Było rewelacyjnie!!! Ale teraz już w domu, w Gdańsku, w
pracy. Acha wła nie a propos zdobywania szczytów jeste my z Gdańska i
wolimy zdecydowanie żeglować niż łazić po górach;-))))))
Pozdrowienia dla wszystkich których spotkali my, jak się uda to do
zobaczenia na pożegnaniu lata.
Wojtek
ale się popisałem;-))
**************************************************
Wiadomosc wyslana z bramki WWW -NEWS
znajdujacej sie na stronie www.garbusy.org.pl
Heya.
Jako że po ostatniej wycieczce załapałem strasznego bakcyla na zwiedzanie podobnych miejsc, zwracam się do was z propozycją wspólnego wypadu na wycieczkę w góry sowie
Zwiedzanie Sztolni Walimskich poprzedzone piknikiem grillowym na pewno będzie miłym sposobem na spędzenie soboty oraz kolejną okazją na wspólne spotkanie.


Polecam polecam...jechałam z tamtych stron do Poznania na Zlot
kompleksu "Rzeczka" nie udało mi się jeszcze zwiedzić.Polecam z czystym sumieniem kompleks "Włodarz" http://www.archiwum.gildi...owiegory/gory04 ..super sztolnie,przewodnik gadający z prędkością "przetwornicy do popcornu",część zwiedza sie pieszo,zalana część jest zwiedzana z pokładu łódki..naprawdę robi wrażenie! Dojazd na samą górkę trochę cienki dla osobówki,lepiej podejść z Walimia pieszo.Druga fajna rzecz to tama na jeziorze Bystrzyckim w Zagórzu Sląskim http://zdjecia.polska.pl/....htm?pid=201545 ...coś wpaniałego zapomniałam że jestem w Polsce...klimat iście Austriacki..Dla bardziej wytrwałych i niedaleko w Górach Stołowych polecam wejście na "Szczeliniec" http://www.ga.com.pl/szczeli1.htm dla tych górek i widoków warto się wdrapać.wchodzi się leeko łatwo i przyjemnie

Nie należy zapominać o super dróżkach ,i obowiązkowych ! odwiedzinach "Patelni Walimskich" gdzie w tym roku,dzięki lokalnej społeczności,powstał pomnik pamieci Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza.

Na nocleg polecam gospodarstwo agroturystyczne AUSTERIA KROKUS http://www.austeriakrokus.pl/ w Rzeczce.Równi właściciele,nocne Rajdowe Polaków rozmowy ciągnęły się do nocy,warunki "śmietankowe" obiad za 15 pln nie do przejedzenia,śniadanie 10 pln,zimne pifko na miejscu za 3,5pln.

Uff i tyle mojej relacji ;) za rok już obejrze kompleks w Rzeczce

Coś się tak uparła na tą Srebrną Górę? W przypadku noclegu w PTSM w Kłodzku tracenie całego dnia na przejazd i powrót ze Srebrnej Góry (bardzo kiepskie połączenia), po to tylko, aby zwiedzić tamten obiekt nie ma sensu, ponieważ Kłodzko jest aż nadto ciekawe i nie mniej bogate w tego typu fortyfikacje.

....

Ja jednak niezmiennie polecam przede wszystkim w pierwszym dniu dojazdu zwiedzić Kłodzko, a dwa następne poświęcić na okolice Ladka Zdroju.



Nie upieram się - to tylko propozycja.

Jednak pamiętam z jakim zapałem mój 15-letni wtedy syn opowiadał o zwiedzaniu twierdzy w Srebrnej Górze, która jest imponująca.
Dodatkowo mieli własnie zajęcia ze "Szkoły przetrwania".

W Kłodzku i w Błędnych Skałach oraz na Szczelińcu byliśmy razem przy innej okazji.
Wszystkie te obiekty bardzo się moim synom podobały.

Po prostu dla większości dzieci i młodzieży prowadzenie lesistym szlakiem i opowiadanie o historii, a także zwiedzanie uzdrowiska, z najciekawszym nawet wykładem o historii będzie zwyczajnie nudne

Każdy z nas lubi trochę adrenaliny - nieprawdaż ?
Moim chłopakom podobają się znacznie bardziej od leśnych szlakówe takie szlaki, które prowadza po skałach, takie, gdzie przy włażeniu trzeba użyć rąk.

Sami swoją "górską" karierę zaczynali od Pienin i od Słowackiego Raju, gdzie chodzili asekurowani, dopiero potem kiedy się już zachęcili przyszła kolej na Beskidy i Sudety.

Dlatego przypuszczając ze w poscie rozpoczynającym wątek chodzi o dzieci z IV - VI kl polecam szlaki i obiekty ciekawsze niż zwykłe chodzenie po lesie.

A jaśli chodzi o noclegi - faktycznie może lepiej spać od razu w Srebrnej Górze. Mój syn spał w takim miejscu :

http://www.naszesudety.pl/podfortami.htm

Kolega, który jest autorem strony również gorąco poleca ten obiekt.

A ajk sie zajrzy na stronę samego obiektu:
http://www.podfortami.com/

To w punkcie "wycieczka" mozna zobaczyć ze w stosunkowo niskiej cenie własnie oni organizuja zajęcia .
Cytuję ze strony :

a) zjazdy na linach pionowych z mostu
b) wspinaczka skałkowa
c) zwiedzanie fortu Donjon
d) strzelanie z łuków
e) wyprawa do sztolni lub rajd szlakami Gór Sowich
Wyżej wymienione zajęcia prowadzą przeszkoleni instruktorzy i przewodnicy.

Ja nie mam nic wspólnego z tą firmą, ale mój syn uczestniczył właśnie w tych zajęciach (miał wcześniej za sobą wypady wspinaczkowe z tatą, więc nie jest łatwo go byle czym zadowolić ) i po prostu bardzo mu się podobało, więc polecam.

Pozdrowienia.

Basia
AKTYWNE WCZASY RODZINNE 2007
JUGOWICE (Góry Sowie)

Organizator:

Legnicka Sekcja Aikido
Wałbrzyski Klub Aikido
Sekcja Aikido w Polanicy
Miejsce: GEOVITA sp. z o.o.
Centrum Konferencji i Rekreacji GEOVITA
w Jugowicach

Termin: 14 do 28 lipca 2007r.

Zakwaterowanie:
- pokoje 2,3,4 osobowe, łazienka, ciepła woda, radio, TV
Możliwość zabrania małych zwierząt
Baza sportowo-rekreacyjna
- sala sportowa z matą, siłownia, basen, sauna, kawiarnia
boisko do gier zespołowych,
- sprzęt sportowy: piłki, badminton, tenis, bilard itp.
- plac zabaw dla dzieci
- parking strzeżony

Szczegóły na temat ośrodka:
www.geovita.pl/pl/jugowice/zdjecia.php

Wyżywienie:
3 posiłki dziennie
możliwość wyboru kuchni wegetariańskiej

Propozycje programowe

AIKIDO - trening na macie 2x dziennie 1,5h
- trening ze sprzętem (jo, bokken, tanto)
AEROBIK - zajęcia przy muzyce 2x1h
REHABILITACJA - masaż, fizykoterapia (opłata dodatkowa)

Cena turnusu
Dorośli - 890 zł
Dzieci do lat 14 - 792 zł
Dzieci do lat 3 - pobyt darmowy

Zgłoszenia do 20.06.2007

Cena obejmuje: noclegi, wyżywienie, program i bazę sportową.
Cena obozu nie obejmuje zabiegów fizykoterapii i masażu.
Wystawiamy faktury na życzenie

WYMAGANIA
- strój sportowy i k¹pielowy,
- obuwie zmienne na salê
- sprzęt do aikido ( jo, bokken, tanto)

Kwalifikacje instruktorskie

Elżbieta Wolff - instruktor fitness, specjalista form ruchowych
kształtujących sylwetkę (HI-LO, step, slimnastik, stretching)
Piotr Osuchowski - instruktor Aikido 3 dan, wieloletnie
doświadczenie w różnych sztukach walki
Marek Wójciak - Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia
Aikido „AIKIKI POLSKA”; instruktor: Aikido i Judo, 2 dan,
ponad 25 - letnia praktyka w sportach walki.
Nauczyciel i wychowawca młodzieży.
Jacek Olejarnik - instruktor Aikido 3 dan, wieloletnie
doświadczenie instruktorskie, fizjoterapeuta
Andrzej Ciewiertnia - instruktor Aikido 3 dan, 30 - letnia
praktyka w sportach walki. Dyplomowany masażysta,
specjalista od akupresury.

Gościnnie zajęcia poprowadzą zaproszeni instruktorzy z
PSA „Aikikai Polska”.
Kontakt:
076 854-84-20 0503-36-39-70
www.aikido-polska.pl[/b]
LETNIE KOLONIE Z AIKIDO 2007
JUGOWICE (Góry Sowie)

Organizator: Legnicka Sekcja Aikido
Wałbrzyski Klub Aikido
Sekcja Aikido w Polanicy

Miejsce: GEOVITA sp. z o.o.
Centrum Konferencji i Rekreacji GEOVITA
w Jugowicach

Termin: 14 do 28 lipca 2007r.

Zakwaterowanie:
– pokoje 2,3,4 osobowe, łazienka, ciepła woda, radio, TV
Możliwość zabrania małych zwierząt

Baza sportowo-rekreacyjna

- sala sportowa z matą, siłownia, basen, sauna, kawiarnia
boisko do gier zespołowych,
- sprzęt sportowy: piłki, badminton, tenis, bilard itp.
- plac zabaw dla dzieci
- parking strzeżony
Szczegóły na temat ośrodka: www.geovita.pl/pl/jugowice/zdjecia.php

Wyżywienie: 3 posiłki dziennie

Propozycje programowe

SAMOOBRONA - trening na macie 2x dziennie 1h
- trening ze sprzętem (jo, bokken, tanto)
AEROBIK - zajęcia przy muzyce 2x1h
REHABILITACJA - masaż, fizykoterapia (opłata dodatkowa)

Cena turnusu 950 zł

Forma płatności

Bezzwrotna przedpłata w wysokości 300 zł
do 30.06.2007
Dopłata pozostałej należności przelewem, przed rozpoczęciem
turnusu na Konto:
BANK MILLENNIUM S.A. 20 1160 2202 0000 0000 6014 0735
Cena obejmuje: noclegi, wyżywienie, program i bazę sportowa.
Cena kolonii nie obejmuje zabiegów fizykoterapii i masażu.
Wystawiamy faktury na życzenie

WYMAGANIA

- Strój i obuwie sportowe i kąpielowe,
- obuwie zmienne na sale

Kwalifikacje instruktorskie

Marek Wójciak - Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia
Aikido „AIKIKI POLSKA”; instruktor: Aikido i Judo, 2 dan,
25 - letnia praktyka w sportach walki. Nauczyciel i wychowawca
młodzieży.
Andrzej Ciewiertnia - instruktor Aikido 3 dan, z 30 - letnia
praktyka w sportach walki. Dyplomowany masażysta.
Jacek Olejarnik - instruktor Aikido 3 dan, wieloletnie
doświadczenie instruktorskie, fizjoterapeuta
Piotr Osuchowski - instruktor Aikido 3 dan, wieloletnie
doswiadczenie w różnych sztukach walki

Kontakt: Lucyna Wójciak- (076)8548420; kom.:503363970
www.aikido-polska.pl
Planuję mała - 6 dniową wyprawę w sudety, a że do tej pory byłam tylko w Karkonoszach to nie mam pojęcia co tam ciekawego jeszcze te góry skrywają i jaką trasę, szlak warto obrać.
Mam taki wstępny planik i jak by ktoś mógł na niego spojrzec i powiedziec, co jest dobrym pomysłem, a co zdecydowanie powinno się ominąć i zastąpić czymś innym. (mam tylko nadzieje, że mój plan nie pomija jakiś szczytów będących centralnie na szlaku, bo co mapa to różne różniaste rzeczy sie pojawiają)

DZIEŃ PIERWSZY:

Jedlina Zdrój
Jedlińska Kopa (744)
Przełęcz Marcowa
Rzeczka
schronisko Orzeł i Sowa
Przełecz Sokoła (745)
Sokolec
Wielka Sowa (1015) (wieża widokowa)
Pod Kozią Równiną (930)
nocleg w schronisku Zygmuntówka

DZIEŃ DRUGI:

Pod Kozią Równiną (930)
Przeł. Jugowska (805)
Bukowa Kalenica (962) (wieża widokowa)
Bielawska Polana (schronik)
Przeł. Woliborska (schronik)
Popielak (856) (schronik)
Szeroka (827)
Malinowa (839)
Przeł. Srebna (358) (Twierdza)
Srebna Góra
Nowa Wieś Kłodzka
PKSem do Duszniki Zdrój
nocleg w schronisku pod Muflonem

DZIEŃ TRZECI:

WYCIECZKA bez bagażu
Duszniki Zdrój
Skały Puchacza
Przełęcz Lisia
Grodziec
Homole
nocleg w schronisku pod Muflonem

DZIEŃ CZWARTY:

Duszniki Zdrój
Kozia Hala (700)
Sołtysia Kopa
Zielniec (schronisko Orlica)
Lasówka (schronisko Szarotka)
Spalona
Przeł. Spalona
nocleg w schronisku Jagodna

DZIEŃ PIĄTY:

Przeł. Spalona
Sasin
Panikwa
Długopole Zdrój
Wilkanów
Marianówka
Maria Śnieżna
nocleg w schronisku Maria Śnieżna

DZIEŃ SZÓSTY:

Wodospad Wiliczki
Międzygórze (Ogród Bajek, zapora)
Hala pod Śnieżnikiem
schronisko pod Śnieżnikiem
Żmijowiec
Czarna Góra
Przeł. Puchaczówka
Przeł. pod Chłopkiem
Lądek Zdrój

ze wszelkie odpowiedzi i rady będę baaardzo wdzięczna
informuję iż w pażdzierniku szukamy sów na pogórzu wiśnickim oraz w okolicach góry Kamionnej - nocleg w osrodku edukacyjnym ZPKP w Borównie.
Grupy partyzanckie po 3 osoby. MKTPB-owcy info u mnie na priwa
Byłem na wyjeździe na zakończenie sezonu trekkingowego.
Spacer po górach, picie, śpiewanie i dobra zabawa
Nocleg w "Sowie"
KOMISJA TURYSTYKI GÓRSKIEJ PRZY PTTK O/SUDETÓW WSCHODNICH w PRUDNIKU ORGANIZUJE
VII RAJD ZIMOWY w SUDETY - GÓRY SOWIE - KALENICA 964 mnpm
WYJAZD: 21.02.2009 r. – sobota:
7:00 sprzed PTTK ul. T. Kościuszki 56
7:05 sprzed ZUS / sklep LIDL
PRZEJAZD NA TRASIE PRUDNIK – NOWA RUDA:
10:00 – 11:00 ZWIEDZANIE KOPALNI WĘGLA KAMIENNEGO,
PRZEJAZD DO JUGOWA, WYMARSZ NA TRASĘ (SZLAKIEM ZIELONYM): JUGÓW - OK. 1 GODZ. MARSZU
BUKOWA CHATA/ SCHRONISKO ZYGMUNTÓWKA (NASTĘPNIE SZLAKIEM CZERWONYM) – RYMARZ –
SŁONECZNA - KALENICA – POPIELAK –PRZEŁĘCZ WOLIBORSKA (TRASA ŁATWA OK. 4 GODZ MARSZU)
17:30 PRZEJAZD DO SREBRNEJ GÓRY, ZAKWATEROWANIE W PENSJONACIE „NA SKARPIE” ,
20:00 - WIECZÓR Z PIOSENKĄ TURYSTYCZNĄ.
22.02.2009 r. – niedziela
9:00 – MOŻLIWOŚĆ UCZESTNICZENIA WE MSZY ŚW. W KOŚCIELE św. Apostołów Piotra i Pawła,
10:15 – WYKWATEROWANIE,
10:30 – ZWIEDZANIE TWIERDZY SREBRNOGÓRSKIEJ – najwspanialszej budowli obronnej Prus,
11:40 – PRZEJAZD NA TRASIE SREBRNA GÓRA – NOWA RUDA:
WYMARSZ NA TRASĘ (SZLAKIEM ZIELONYM) NOWA RUDA – GÓRA ŚW. ANNY 647 mnpm , TRASA ŁATWA
OK. 40 MIN, OBIAD W RESTAURACJI WE WŁASNYM ZAKRESIE – GÓRA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH –
KOŚCIELEC - SŁUPIEC (TRASA ŁATWA OK. 2 GODZ MARSZU),
19:30 - PLANOWANY POWRÓT DO PRUDNIKA.
koszt wyjazdu: zrzeszeni w PTTK O/Prudnik 85,00 zł, nie zrzeszeni w PTTK O/Prudnik 95,00 zł,
świadczenia: przejazd autokarem, ubezpieczenie uczestników rajdu,
nocleg - łóżko z pościelą,
zwiedzanie kopalni węgla kamiennego w Nowej Rudzie z przewodnikiem,
zwiedzanie Twierdzy Srebrnogórskiej z przewodnikiem,
wyżywienie na szlaku lub w restauracji w pobliżu miejsca noclegu,
WYŻYWIENIE WE WŁASNYM ZAKRESIE, MOŻLIWOŚĆ KORZYSTANIA Z KUCHNI Z PEŁNYM WYPOSAŻENIEM
W MEJSCU ZAKWATEROWANIA.
cel rajdu: - popularyzacja turystyki pieszej, zdobywanie odznak turystyki kwalifikowanej,
- poznawanie walorów turystycznych, piękna przyrody i bogactwa Sudetów,
- wypoczynek na świeżym powietrzu,
- integracja środowiska turystycznego,
WPISOWE BEZZWROTNE DO DNIA 14.02.2009 r. W SIEDZIBIE PTTK O/ SUDETÓW WSCH. W PRUDNIKU,
UL. KOŚCIUSZKI 56. ORGANIZATORZY ZASTRZEGAJĄ SOBIE EWENTUALNE ZMIANY W PROGRAMIE.
ZAPRASZAMY
PRZYPOMINAMY O ODPOWIEDNIM UBIORZE DO UPRAWIANIA TURYSTYKI GÓRSKIEJ I OBUWIU
UMOŻLIWIAJĄCYM POKONYWANIE TERENÓW GÓRZYSTYCH W WARUNKACH ZIMOWYCH
Komandor rajdu: Barbara Drożdżowicz

[ Dodano: 19 Styczeń 2009, 19:43 ]
Witajcie.

Dzisiaj widziałem się z Mirkiem (max999) żyje i jest cały. Szyperek też żyje i też jest cały. Ja też jak widać. Fakt dawno się nic nie działo, a czasy mamy takie jakie mamy.

Jeli można to może nieśmiało coś zaproponuję. Ostatnio mieszkam więcej w moim domu w górkach niż we Wrocławiu i dlatego mniej bywam na Olimpijskim. Ale... mam u siebie a dokładnie w Górach Sowich 2,5 ha ziemi. Można tam zorganizaować niezłe strzelanko. Teren jest mój, więc nikt nam zabronić nie może. Można nawet zorganizować strzelanko na 200 metrów. Dlatego to chyba tłumaczy moje niebywanie na ostatnich naszych strzelankach

W domu mam trochę miejsca. Mam tam też 4 pokoje goscinne. Wejdzie 8 osób na łóżkach i z 4 na podłodze. Jak się upchnie i wciśnie to i więcej wejdzie. Jeśłi mi ktoś pomoże możemy zorganizować tam spotkanko nasze wrocławskie i to 2 dniowe z noclegiem.

Mam tam fajnego murowanego grilla i domek myśłiwski na 18 osób. Więc mozna zrobić imprezę. Polecam też zabranie wędki, bo są tam 2 stawy i po strzelanku mozna połowić sobie i wsadzić rybkę na grilla. Można też zrobić ogromne ognisko i to wszystko w samych Górkach Sowich.

Zresztą tam gdzie teraz większą część życia przebywam można zrobić niezłą trasę. Górki, doliny, stawy, strumienie.. a wszystko 200 metrów od podziemnych miast hitlerowskich... są tam też bunkry, sztolnie i inne ciekawostki ... zresztą do oglądnięcia w piątkowycm filmie Twierdza Szyfrów.

Jeśli ktoś mi pomoże, to możemy tam coś jeszcze w tym roku zorganizować.

Odległość od Wrocławia to dokładnie 70 kilometrów od Bielan Wrocławskich.

Chętnych proszę o kontakt na priva. Zapraszam serdecznie. :D
IV ZJAZD Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego

15 – 16 marca 2008 r.

Izabelin (Dyrekcja Kampinoskiego PN, ul. Tetmajera 38)

Wstęp wolny

15 marca 2008

10.45 – 11.00 Przywitanie gości przez dyrektora KPN Jerzego Misiaka

11.00 – 11.15 Otwarcie IV Zjazdu M-ŚTO - Jacek Tabor prezes

11.15 – 11.45 Uwagi dotyczące Kartoteki Awifauny Niziny Mazowieckiej oraz Krainy Gór Świętokrzyskich - dr Sławomir Chmielewski, Jacek Tabor

11.45 – 12.30 Obserwacje ornitologiczne w roku 2007 w regionie mazowiecko-świętokrzyskim - dr Artur Goławski, dr Sławomir Chmielewski, Jacek Tabor

12.30 – 13.00 PRZERWA

13.00 – 13.45 Co wiemy o ptakach po 30 latach badań ornitologicznych w Białowieskim Parku Narodowym? - dr Cezary Mitrus

13.45 – 14.30 Gromadna obrona gniazd przez czajkę i rycyka a drapieżnictwo gniazdowe - badaniaeksperymentalne - dr Piotr Matyjasiak, Karolina Kosko, Kamila Kowalczyk, Piotr Ogrodowczyk, dr Przemysław Chylarecki

14.30 – 15.00 Wpływ lokalizacji, pory roku i wysokości położenia gniazda na wielkość drapieżnictwa - eksperyment z użyciem sztucznych gniazd - Jerzy Lewtak

15.00 – 15.30 Konkurs rozpoznawania ptaków - dr Adam Dmoch

15.30 – 16.30 PRZERWA OBIADOWA

16.30 – 18.00 POKAZ SLAJDÓW – „Sowy Polski” - Artur Tabor

18.00 – 23.00 OGNISKO

16 marca 2008

9.00 ŚNIADANIE

9.30 Wyjazd terenowy - Ujście Wkry do Narwi oraz Zb. Zegrzyński (dojazd we własnym zakresie).

Komunikaty:

Na Zjeździe dostępne będą wydawnictwa M-ŚTO: KULON, monografia „Ptaki Krainy Gór
Świętokrzyskich” oraz „Strategia Ochrony Fauny na Mazowszu” oraz broszury i czasopisma
KPN

Przewidziano nagrody dla: uczestników konkursu rozpoznawania ptaków i najaktywniejszych obserwatorów ptaków w 2007 roku.

Dla uczestników Zjazdu zarezerwowano 46 miejsc noclegowych. Są to głównie miejsca w schronisku młodzieżowym w cenie 21,4 zł (z pościelą) od osoby, 10,7 zł bez pościeli (proszę zaopatrzyć się w śpiwór).

Wyżywienie w miejscowych lokalach: Kampinówka, Złota Chochla.

Z Warszawy dojazd do Izabelina autobusami 708 i 726 z Pl. Wilsona.

Prowiant na ognisko we własnym zakresie.

http://www.m-sto.org
My planujemy Góry Sowie na przełomie maja i czerwca (przed ME w piłce nożne), mieszka tam ktoś?


Mam bardzo fajne namiary na niedrogie noclegi w Srebrnej Górze
Witam.
Przyszedł wreszcie czas, by przedstawić główne założenia, trasę oraz czas, w którym odbędzie się kolejny rajd MZ Klub Polska.

Miejscem, do którego muszą dotrzeć wszyscy jeźdźcy biorący udział w rajdzie jest Świdnica na Dolnym Śląsku. Tutaj się spotykamy, robimy pierwszy nocleg i stąd wyruszamy dalej. Do tego miejsca każdy dociera we własnym zakresie, a dalej jedziemy wszyscy razem. Organizacją noclegu zajmuje się Tomasz102 i do niego proszę zgłaszać pytania co, gdzie i jak odnośnie pierwszego dnia.

Jak już wstaniemy rano i się spakujem, wyruszamy do Głuszycy w Górach Sowich. Obowiązkowo trzeba zobaczyć kompleks wyrytych we wnętrzu gór przez więźniów, ogromnych korytarzy i hal robiących git wrażenie. Dość niedawno je udostępniono, bo to tej pory były
udanie zamaskowane.

Następnie lecimy przez Wambierzyce (gdzie zobaczymy bazylikę zrobioną z ludzkich kości) do Szklarskiej Poręby i Karpacza, gdzie nocujemy. Oczywiście trasa wiedzie górskimi przełęczami, serpentynkami z pięknymi krajobrazami.

Następnego dnia opuszczamy Nasz piekny kraj i wjeźdżamy do czech, gdzie po pokonaniu jakichś 150 km lądujemy w Pradze.
Nie muszę chyba przedstawiać tego miasta, bo jest przepiękne. Atrakcji jest aż nadto, tanie żarcie i picie, więc poświęcimy sobie na Czechy z dwa- trzy dni, Po czym przez Zawidów wracamy do Polski i nocujemy nad jeziorem tuż przy zamku Czocha, który oczywiście też można zwiedzić.

Następnego dnia śmigamy sobie do Zielonej Góry i dokujemy się nad jeziorem przy miejscowości Zbąszyń. Tutaj trochę odpoczywamy i stąd robimy wypady w ciekawe miejsca Pojezierza Zielonogórskiego (INTR masz pełne pole do popisu .
Od tego miejsca jest już pełen spontan i stąd jedziemy już sobie gdzie zechcemy, a kto będzie chciał, może wracać do chałupy.

Czas trwania rajdu to około 7 do 10 dni i tyle trzeba sobie zagospodarować. Nie wyznaczamy specjalnie sztywnych ram czasowych, by nie był to rajd na czas, ale dla przyjemności. Bierzemy też pod uwagę ewentualne postoje powodowane różnymi przyczynami.

Termin rajdu, to początek sierpnia, a konkretni sobota 2 sierpnia jest dniem, w którym wszyscy zjeżdżamy się w Świdnicy (łatwo trafić). Jednym słowem 02.08.2008 jest dniem rozpoczęcia rajdu.

Tomasz102 przedstawi niedługo mapkę z orientacyjną długością trasy. Niedługo też przedstawimy miejsca, o które będzie warto zahaczyć w Czechach.

Temat jest rozwojowy.

Pozdraw.

To tyle tytułem ogólnych informacji
Łukasz a dokładnie w którym miejscu planujesz ten obóz? i co najważniejsze ile dni? Nawet jeli bym się nie załapał na cały (bo to przecież 1 listopada - s? i inne obwi?zki) to mylę że choć na trochę wpadnę
a nocegiem się nie przejmuj - namiocik mam... więc jak by nie starczyło miejsc...



to zeby bylo juz wiadomo podaje szczegoly, cos sie jeszcze moze zmienic bo noclegi dopiero mam ustalic:

Termin:
28.X (pi?tek) wieczorem – 31.X (poniedziałek) 3 noclegi
Miejsce:
Chyszówki – miejscowoć między Słopnicami a Jurkowem przy Przełęczy Rydza-?migłego (ok. 800 m n.p.m) między Mogielic? a Łopieniem.
Dojazd: busami z Krakowa na Półrzeczki – wysiadać k. kocioła w Jurkowie i dalej w lewo do góry do oporu jakie 4km, na przełęczy przy cmentarzu w lewo na gospodarstwo agro. Chyszówki 103
Alternatywa polecana: dojazd do Limanowej albo Dobrej i stamt?d busami prosto do Chyszówek na przełęcz.
Dla zmotoryzowanych: Z Krakowa najszybciej dojechać jad?c na Dobczyce –Winiow? – Kasinę Wlk. i w Dobrej skręcić na Jurków albo z Krakowa na Gdów - Tymbark i dalej na Dobr?. Nie jechać przez Słopnice chyba że samochodem 4X4 lub konno, na piechotę też nie radzę bo można pobł?dzić.
Cena: 10-15zł za nocleg, 8zł za obiad – jeszcze dopytam.
Sprzęt: górski, ciepła odzież i piwory, latarki z zapasem bakterii, dobrze by było też ze 2 magnetofony z kasetami z głosami sów lub inny podobny sprzęt.
Plan:
Pi?tek noc – krótkie wyjcie
Sobota rano – rekonesans na Mogielicę ok. 4-5h
Sobota/niedziela i niedziela/poniedziałek nocne wabienia.
jak będzie czas, ochota i siła to może ognisko.
A jak nie będzie pogody to ... lepiej zabrać co od deszczu.

>